Trener reprezentacji Polski Adama Nawałka poinformował, że piłkarze, którzy złamali regulamin podczas ostatniego zgrupowania zostali ukarani finansowo. Nie podał jednak ani ich nazwisk, ani kwot. "Zawodnicy nadużyli mojego zaufania. Zasady przygotowania do meczu zostały złamane. Zdarzyło się to po raz pierwszy i piłkarze dostaną drugą szansę. Jeśli to się powtórzy, to nie widzę możliwości dalszej współpracy" - powiedział Nawałka podczas konferencji prasowej.

REKLAMA

Jak dodał, pieniądze z kar zostaną przekazane na cele charytatywne, a szczegółach zadecyduje drużyna. To jedyne kary, gdyż wszyscy piłkarze, z wyjątkiem kontuzjowanego Arkadiusza Milika, którzy byli na poprzednim zgrupowaniu, otrzymało powołanie na listopadowe mecze.

Czasem w zespole dochodzi do pewnych przesileń i tak było teraz. Najważniejsze jest mieć stałą kontrolę nad wydarzeniami i ja ją mam. Dokładnie zapoznaliśmy się z faktami. Chciałem podjąć sprawiedliwe i wyważone decyzje. Miałem na to sporo czasu. Wiedzieliśmy o pewnych nieprawidłowościach. W tych wydarzeniach brało udział więcej osób niż dwie. Do tej pory ci zawodnicy byli wzorem i tym bardziej mnie to boli. Jednak nie chcemy robić niczego nieetycznego. Gdybyśmy powiedzieli, że nic się nie stało, to byłaby obłuda - przyznał selekcjoner.

Od poniedziałku biało-czerwoni będą się przygotowywać w Warszawie do kolejnej potyczki w kwalifikacjach do mundialu w Rosji - w piątek w Bukareszcie zmierzą się z zespołem Rumunii.

Pierwsze spotkanie na tym zgrupowaniu odbędzie się odnośnie zasad panujących w drużynie. To trzeba przypomnieć, ale nie będę zmieniał zasad funkcjonowania zespołu. Dobry wynik na Euro 2016 potwierdził, że obraliśmy właściwą drogę. Zasady, które obowiązują, powodują, że morale zawodników jest bardzo duże, a ich świadomość jest na wysokim poziomie - podkreślił selekcjoner.

Liderem grupy F jest z siedmioma punktami Czarnogóra z siedmioma punktami. Polskę wyprzedza tylko lepszym bilansem bramek. Rumunia do czołowej dwójki traci dwa punkty, natomiast Duńczycy w trzech spotkaniach zgromadzili zaledwie trzy.

Mecze z Kazachstanem i Armenią nie były najlepsze w naszym wykonaniu. Ważne, żeby takie spotkania przechylać na własną korzyść. W Astanie nam się to nie udało, ale przeciwko Ormianom opłaciła się gra do ostatniej minuty - wspomniał Nawałka.

Pojedynek w Bukareszcie będzie ostatnim w tym roku występem o punkty biało-czerwonych. 14 listopada we Wrocławiu biało-czerwoni zagrają jeszcze towarzysko z ekipą Słowenii.

Naszą najważniejszą sprawą jest teraz pokonanie Rumunów, którzy tworzą dobry zespół. Od momentu przejęcia tej reprezentacji przez Christopha Dauma prezentuje ona wyższy poziom. To zrównoważony zespół pod względem strategii. Musimy mieć pomysł na grę, ale moi zawodnicy muszą wykonać plan taktyczny i wspiąć się na wyżyny swoich możliwości - podkreślił trener.

Do złamania regulaminu doszło w październiku przy okazji zgrupowania przed meczami kwalifikacji mistrzostw świata z Danią (3:2) i Armenią (2:1). Według informacji medialnych, między spotkaniami część z zawodników urządziła głośną imprezę, przez którą spać nie mogli inni reprezentanci. "Przegląd Sportowy" napisał także, że niektórzy gracze już przed meczem z Danią grali całą noc w karty przy piwie.

(j.)