27 dni po feralnym upadku Michael Schumacher jest nadal w śpiączce. Lekarze nie podają nawet w przybliżeniu terminu, kiedy ewentualnie mogli by go wybudzić. Mimo to każdego dnia były mistrz świata Formuły 1 przechodzi rehabilitację – donosi niemiecka gazeta internetowa „bild.de”.

REKLAMA

Ostatnie wiadomości o stanie zdrowia Michaela Schumachera pochodzą sprzed dwóch tygodni: Jego życie nie jest zagrożone.

Żona Schumachera, Corinna regularnie pokonuje 173 kilometry ze Szwajcarii do szpitala we francuskim Grenoble.

Mimo że sportowiec nadal jest w śpiączce, każdego dnia przechodzi terapię mięśni. To ważne, jak podkreślają lekarze, w przeciwnym razie doszłoby do ich zaniku.

Michael Schumacher 29 grudnia zeszłego roku podczas jazdy na nartach w Meribel w Alpach uderzył głową w skałę. Mimo że miał kask, to siła uderzenia była tak duża, że doznał poważnego urazu mózgu. Jeszcze tego samego dnia został przetransportowany z miejscowego szpitala do kliniki w Grenoble. Tam przeszedł operację usunięcia z mózgu krwiaka. Pacjent pozostaje w śpiączce farmakologicznej.

Niemiec tytuły mistrzowskie wywalczył w latach 1994-95 oraz 2000-04. Karierę w F1 definitywnie zakończył w 2012 roku.