To będzie pierwszy poważny sprawdzian dla Polek na mistrzostwach Europy siatkarek. Po południu biało-czerwone w czwartym meczu w grupie zmierzą się z reprezentacją Belgii. To będzie wyjątkowo polskie spotkanie, bo w drużynie Belgii są cztery zawodniczki z polskimi korzeniami. To spotkanie – jak i również mecz z Włoszkami – da prawdziwy obraz tego, gdzie nasza żeńska siatkówka reprezentacyjna znajduje się na tle Europy.

REKLAMA

Do spotkania z Belgią polska drużyna przystąpi z kompletem zwycięstw, który dał im już awans do 1/8 finału europejskiego czempionatu. Po wygranych z Portugalią i Słowenią (po 3:0) oraz Ukrainą (3:1), w środę podopieczne trenera Jacka Nawrockiego czeka jednak znacznie trudniejsze wyzwanie. W odróżnieniu do wcześniejszych przeciwników, Belgia należy bowiem do grona groźnych zespołów Starego Kontynentów.

To bardzo solidna drużyna z dwoma silnymi skrzydłowymi - Britt Herbots, która wyróżnia się w lidze włoskiej i robiącą postępy Celine Van Gestel. Bardzo dużo zależy też od tego, jak zagra Kaja Grobelna. Czeka nas naprawdę trudne spotkanie, bo to jest zespół kompletny, bez słabych punktów - ocenił trener polskiej reprezentacji Jacek Nawrocki.

Szkoleniowiec dodał, że jego siatkarki nie mogą czuć się faworytkami tej konfrontacji, pomimo dwóch zwycięstw nad Belgią odniesionych w tym sezonie. W rozgrywkach Ligi Narodów w czerwcu Polki wygrały 3:1 w Kortrijk, a przed rozpoczęciem ME triumfowały 3:0 w towarzyskim turnieju w Kaliningradzie.

Wszystkich odsyłam do tego, żeby spokojnie spojrzeć na indywidualne umiejętności, na doświadczenie, na ilość rozegranych meczy w reprezentacji. Na to patrzmy, jeśli chcemy na chłodno oceniać nasze szanse w mistrzostwach Europy - studzi nastroje trener Nawrocki.

Dla pewnych awansu Belgijek to będzie ostatni grupowy mecz. We wcześniejszych odniosły trzy zwycięstwa - z Ukrainą i Słowenią (po 3:0), Portugalią (3:1) oraz przegrały z Włochami (0:3). To oznacza, że wygrana Polek pozwoli im walczyć w czwartek z Włoszkami o zajęcie pierwszego miejsca w grupie B.

Smaczku środowej konfrontacji dodaje fakt obecności w kadrze Belgii czterech zawodniczek polskiego pochodzenia. Znane m.in. z występów w ekstraklasie Kaja Grobelna i Dominika Sobolska oraz Karolina Goliat i Dominika Strumiło przyznają, że pojedynek z Polską będzie dla nich dużym przeżyciem.

To nie jest pierwszy mecz przeciwko Polkom, ale zawsze jest to ciekawy moment dla nas. Tym bardziej, że gramy w Polsce. W Belgii też dużo Polaków przychodziło kibicować. Teraz będzie zupełnie coś innego. Cieszę się, że gramy w Polsce, w Łodzi - mówi Kaja Grobelna.

Belgijskie zawodniczki przyznały, że sztab przygotowywał je na atmosferę, jaka panuje w polskich halach przy meczach naszej reprezentacji. Zawodniczki oglądały nawet wideo z kibicami, którzy śpiewają hymn. Teraz Belgijki odczują to na własnej skórze. Do tej pory nie miały okazji tego przeżyć, bo pozostałe mecze grupowe w Łodzi nie gromadzą tak licznej publiczności, jak mecze reprezentacji Polski.

Mecz Polski z Belgią rozpocznie się o godz. 17.30. W innym spotkaniu grupy B w Łodzi Ukraina zmierzy się ze Słowenią.