Manchester City pokonał Chelsea Londyn 2:1 w hitowym meczu 13. kolejki angielskiej ekstraklasy, a lider tabeli Liverpool - w identycznym stosunku bramek - wygrał z Crystal Palace. Udany debiut w Tottenhamie Hotspur zanotował trener Jose Mourinho: zespół Portugalczyka pokonał lokalnego rywala z West Ham United 3:2.

REKLAMA

Manchester City lepszy od Chelsea Londyn

W 12. kolejce Premier League broniący tytułu Manchester City przegrał z Liverpoolem 1:3, znacznie utrudniając sobie walkę o trzecie mistrzostwo z rzędu. By nie zwiększać dystansu do lidera tabeli, podopieczni Hiszpana Josepa Guardioli musieli na własnym terenie zdobyć komplet punktów w pojedynku z Chelsea. Londyńczycy z kolei chcieli wygrać siódmy z rzędu mecz w lidze.

Lepiej rozpoczęli ci ostatni: w 21. minucie do siatki trafił Francuz Ngolo Kante. Z prowadzenia "The Blues" cieszyli się jednak niedługo: już w 29. minucie wyrównał bowiem Belg Kevin De Bruyne, a w 37. wynik ustalił Algierczyk Riyad Mahrez.

Po tym zwycięstwie "The Citizens" mają 28 punktów - o dwa więcej od Chelsea, ale o dziewięć mniej od lidera tabeli - Liverpoolu. Do wicelidera - Leicester City - tracą punkt.

Liverpool wygrywa z Crystal Palace

We wcześniejszym sobotnim spotkaniu Liverpool wygrał w Londynie z Crystal Palace 2:1.

Na pierwszego w tym spotkaniu gola kibice musieli czekać do 49. minuty, kiedy to dla Liverpoolu trafił Senegalczyk Sadio Mane. W 82. minucie wyrównał Wilfried Zaha z Wybrzeża Kości Słoniowej, ale kilka chwil później bramkę na 2:1 zdobył Brazylijczyk Roberto Firmino.

Dla podopiecznych niemieckiego szkoleniowca Juergena Kloppa był to 30. z rzędu ligowy mecz bez porażki!

W tabeli Liverpool ma obecnie osiem punktów przewagi nad wiceliderem - Leicester City, które wygrało na wyjeździe z Brighton & Hove Albion 2:0. Jedną z bramek zdobył z rzutu karnego Jamie Vardy, który z 12 golami prowadzi w klasyfikacji strzelców Premier League.

Udany debiut Mourinho w Tottenhamie

Dużym zainteresowaniem kibiców futbolu cieszył również pierwszy mecz tej kolejki angielskiej ekstraklasy: Tottenham Hotspur - po raz pierwszy pod wodzą Portugalczyka Jose Mourinho - pokonał West Ham United 3:2.

Było to pierwsze zwycięstwo "Kogutów" na terenie rywala od 10 miesięcy.

Bramki dla Tottenhamu zdobyli Koreańczyk Son Heung-Min (36.), Brazylijczyk Lucas Moura (43.) i Harry Kane (49.), dla West Hamu natomiast trafili Michail Antonio (73.) i Włoch Angelo Ogbonna (90+6.).

Jose Mourinho: "Zanim rywale strzelili nam dwa gole, byłem zupełnie spokojny"

Jose Mourinho zastąpił w tym tygodniu Argentyńczyka Mauricio Pochettino, zwolnionego z powodu słabych wyników drużyny, którą w poprzednim sezonie - wbrew wszelkim oczekiwaniom - wprowadził do finału Ligi Mistrzów.

Komentując swój pierwszy mecz na ławce trenerskiej Tottenhamu, Portugalczyk stwierdził: "Zanim rywale strzelili nam dwa gole, byłem zupełnie spokojny. Graliśmy dobrze, robiliśmy wszystko tak, jak ćwiczyliśmy na treningu. Mogliśmy strzelić na 4:0 i zakończyć mecz. Na szczęście mam za sobą wiele lat w Premier League i w przerwie powiedziałem piłkarzom, że nawet jak w 85. minucie będziemy prowadzić 3:0, to nic nie będzie jeszcze przesądzone".

Mourinho usprawiedliwiał spadek koncentracji swoich podopiecznych w końcówce spotkania.

"Wpłynęło na to wiele czynników. Było widać, że piłkarzom udzielały się emocje po odejściu mojego poprzednika. Poza tym ci, którzy grali mecze w swoich drużynach narodowych, byli zmęczeni" - powiedział.

Tottenham z dorobkiem 17 punktów zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. West Ham, w którego składzie wciąż nie ma kontuzjowanego bramkarza Łukasza Fabiańskiego, zgromadził punktów 13 i plasuje się na 16. pozycji.

Warto dodać, że w ostatnich siedmiu kolejkach "Młoty" zdobyły tylko dwa punkty.