Łukasz Fabiański kończy reprezentacyjną karierę. Piłkarz bronił biało-czerwonej bramki przez 15 lat. „Gra w reprezentacji Polski zawsze była dla mnie największym zaszczytem, powodem do dumy, a także przyjemnością i spełnieniem marzeń” – skomentował swoją decyzję Fabiański, czytamy w oficjalnym komunikacie.

REKLAMA

Fabiański podczas 15-letniej obecności w reprezentacji Polski rozegrał 56 meczów. Był uczestnikiem mistrzostw świata 2006 i 2018, a także mistrzostw Europy 2008, 2016 oraz 2020.

Na portalu Łączy nas Piłka czytamy, że były bramkarz polskiej reprezentacji chce teraz skupić się na karierze klubowej. Zawsze świetnie czułem się w drużynie narodowej. Zarówno w kadrach młodzieżowych, jak i w reprezentacji seniorów. Za każdym razem starałem się dawać drużynie narodowej tyle, ile tylko mogłem, poświęcać całe serce. Uważam, że teraz nadszedł najlepszy moment, aby pożegnać się z reprezentacją. Mam już swoje lata, w ostatnim czasie zmagałem się z kilkoma mikrourazami, przez które nie mogłem być zawsze do dyspozycji. Postanowiłem ustąpić miejsca młodszym kolegom. Mamy wielu znakomitych bramkarzy, którzy - podobnie jak ja kiedyś - czekają na swoją szansę w drużynie narodowej. Niech spełniają swoje marzenia! Ja chciałbym skupić się teraz wyłącznie na karierze klubowej - powiedział Fabiański.

Dziękuję z całego serca wszystkim trenerom i kolegom, z którymi miałem przyjemność spotkać się w reprezentacji, a także Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej i naszym wspaniałym kibicom. Przeżyłem w biało-czerwonych barwach wiele fantastycznych momentów. Nigdy tego nie zapomnę! Zawsze będę kibicem drużyny narodowej. Do zobaczenia na stadionach!
powiedział Łukasz Fabiański.

Zbigniew Boniek poinformował, że o decyzji Fabiańskiego dowiedział się od samego piłkarza. Były bramkarz reprezentacji zadzwonił do prezesa PZPN dziś rano. Chciałbym mu serdecznie podziękować za wszystko, co zrobił dla reprezentacji Polski. Zawsze mogliśmy na niego liczyć - komentuje Boniek. Jak dodał, jego zdaniem, Fabiański jest zarówno fantastycznym bramkarzem, jak i człowiekiem. Teraz niech skupi się na karierze klubowej. Życzę mu zdrowia i kolejnych sukcesów - komentuje Zbigniew Boniek.