Hokeiści NHL ratyfikowali nową umowę zbiorową. Tym samym oficjalnie ogłoszono koniec lokautu w najsłynniejszej hokejowej lidze świata. Rozgrywki ruszą 19 stycznia, a w sezonie regularnym każda z drużyn rozegra 48 meczów. Zdobywcę Pucharu Stanleya poznamy najpóźniej 28 czerwca.

REKLAMA

Planowo sezon miał się rozpocząć 11 października ubiegłego roku, ale start rozgrywek przekreślił ogłoszony 16 września lokaut. Zawodnicy i właściciele klubów ligi NHL nie potrafili porozumieć się w sprawie nowej umowy zbiorowej. Głównym punktem spornym był sposób rozdziału kwoty 3,3 miliarda dolarów wpływów za ubiegły sezon.

Negocjacje w sprawie nowej umowy szły jak po grudzie i coraz bardziej realna stawała się groźba odwołania całego sezonu. Ostatecznie jednak kilka dni temu zawarto porozumienie. Nowa umowa będzie obowiązywała dziesięć lat, ale każda ze stron będzie mogła odstąpić od niej po ośmiu.

Władze ligi ratyfikowały nowy Zbiorowy Układ Pracy już w środę. Z kolei zaraz po ratyfikacji dokumentu przez hokeistów liga ogłosiła terminarz na tegoroczny sezon. Każda z drużyn rozegra po 48 spotkań - 18 z nich przeciwko swoim dywizyjnym rywalom, a pozostałych 30 z pozostałymi konferencyjnymi rywalami. Z powodu dużego opóźnienia w starcie ligi zrezygnowano z meczów pomiędzy drużynami z dwóch różnych konferencji.

Inauguracja sezonu odbędzie się 19 stycznia. W pierwszych meczach sezonu Pittsburgh Penguins zagrają z Filadelfią Flyers, Winnipeg Jets z Ottawą Senators, a Chicago Blackhawks z ubiegłorocznymi zdobywcami Pucharu Stanleya, Los Angeles Kings.

Poprzedni lokaut w rozgrywkach NHL miał miejsce w 2004 roku. Wówczas sezon całkowicie odwołano.

PAP / hokej.net