Piłkarze Realu Madryt pokonali na wyjeździe Levante 2:1 w 25. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy. Obie bramki "Królewscy" zdobyli z rzutów karnych - na listę strzelców wpisali się Francuz Karim Benzema (43.) i Walijczyk Gareth Bale (78.).

REKLAMA

Przy obu sytuacjach sędzia główny korzystał z pomocy asystenta wideo (VAR). Pierwszą "jedenastkę" podyktowano za zagranie ręką w polu karnym przez jednego z piłkarzy Levante, który bronił się, że zasłaniał twarz przed piłką. Arbiter główny sam obejrzał powtórkę i podtrzymał decyzję.

W 60. minucie wyrównał Roger Marti, ale niespełna kwadrans później sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym gospodarzy. Tym razem osobiście wideo nie obejrzał, polegał na ocenie asystenta.

"Królewscy", którzy w poprzedniej kolejce niespodziewanie przegrali na Santiago Bernabeu z Gironą 1:2, zgromadzili 48 punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli. Liderem jest Barcelona, która ma o dziewięć więcej.

W sobotę "Duma Katalonii" przegrywała na wyjeździe z Sevillą 0:1 i 1:2, ale ostatecznie wygrała 4:2. Bardzo dobry mecz rozegrał Argentyńczyk Lionel Messi, który zdobył trzy bramki i asystował przy trafieniu Urugwajczyka Luisa Suareza. Ta dwójka prowadzi w ligowej klasyfikacji strzelców - Messi ma 25 goli, a Suarez 16.

Wiceliderem jest Atletico Madryt - 50 pkt. W niedzielę piłkarze argentyńskiego szkoleniowca Diego Simeone wygrali przed własną publicznością z Villarrealem 2:0. Pierwszą w karierze bramkę dla Atletico zdobył sprowadzony z Chelsea Londyn Alvaro Morata. W poprzednich spotkaniach trafił do siatki dwukrotnie, ale nie uznano żadnego z tych trafień.

Tym razem wstrzymałem się z okazywaniem radości, dopóki nie upewniłem się, że wszyscy sędziowie uznają gola - przyznał Morata, który nakreślił palcami w powietrzu prostokąt, żartobliwie odnosząc się do VAR, zanim utonął w objęciach kolegów.

Sami nie wiedzieliśmy, czy możemy się cieszyć, czy nie. Biedak ostatnio nie miał szczęścia do zdobywania goli, które są uznane... - powiedział później Simeone.

Również w niedzielę walcząca o miejsce w europejskich pucharach Valencia zremisowała już po raz 15. w tym sezonie. Tym razem grając na wyjeździe podzieliła się punktami z Leganes (1:1). Goście stracili bramkę w 89. minucie. Jeśli w pozostałych 13 kolejkach "Nietoperze" zremisują jeszcze trzykrotnie, wyrównają rekord ekstraklasy, należący do Deportivo La Coruna w sezonie 2015/16.