Mecz miał być rozegrany 11 sierpnia, ale przełożono go ze względu na fakt, że Legia rozgrywała 14 sierpnia rewanżowe spotkanie trzeciej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy z Atromitosem w Atenach.

REKLAMA

Początek spotkania należał do gości, którzy już w drugiej minucie mieli okazję bramkową. Przy biernej postawie obrony Wisły Luquinhas znalazł się sam na sam z Thomasem Daehne, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę, którą płocki bramkarz złapał ją w rękawice. Kilka minut później swojej szansy nie wykorzystał Jarosław Niezgoda.

Kolejne minuty nie przyniosły emocji, akcje obu zespołów kończyły się przed polem karnym rywali. Dopiero w 40. minucie sędzia podyktował rzut wolny z około 25 m. Strzał Dominika Furmana odbił przed siebie Radosław Majecki, a Grzegorz Kuświk wpakował piłkę z najbliższej odległości do siatki.

Mao kto si tego spodziewa! @WislaPlockSA pokonaa @LegiaWarszawa po bramce Grzegorza Kuwika! #AkcjaMeczu poniej pic.twitter.com/SfgqHmSctV

CANALPLUS_SPORTSeptember 18, 2019

Zdobywca bramki miał szansę na podwyższenie wyniku w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, ale głową strzelił tuż obok słupka.

Po przerwie goście dążyli do wyrównania. W 52. minucie znakomitą okazję miał Niezgoda, ale jego strzał obronił Daehne. W 63. minucie na krótko mecz został przerwany, bo kibice Legii odpalili race. Po wznowieniu gry w 66. minucie starał się zaskoczyć płockiego bramkarza Domagoj Antolic, ale Daehne był na posterunku. W 70. minucie po kontrze Legii spudłował Dominik Nagy.

Ostatnie dziesięć minut spotkania to nieustanne ataki Legii, która różnymi sposobami próbowała doprowadzić do wyrównania, ale okazji nie wykorzystali Nagy, Paweł Stolarczyk i Arvydas Novikovas.

Było to pierwsze zwycięstwo Wisły nad Legią w Płocku od 2003 roku.