Alexander Nouri i Markus Feldhoff poprowadzą w najbliższych tygodniach Herthę Berlin, której piłkarzem jest od niedawna Krzysztof Piątek. Dotychczas Nouri i Feldhoff byli asystentami Jürgena Klinsmanna, który we wtorek zrezygnował z funkcji szkoleniowca berlińskiego zespołu.

REKLAMA

"Obaj zasługują na pełne wsparcie. Jesteśmy przekonani, że pod ich wodzą zespół będzie zdobywał niezbędne punkty" - oświadczył menedżer generalny Herthy Michael Preetz w czasie czwartkowej konferencji prasowej.

Sytuacja stołecznej ekipy jest niełatwa - mimo przeznaczenia w styczniu na transfery ponad 70 mln euro (z czego około 25 mln wydano na sprowadzenie Krzysztofa Piątka).

Z czterech meczów w rundzie rewanżowej Hertha wygrała tylko jeden i obecnie zajmuje w tabeli Bundesligi 14. miejsce, a nad strefą spadkową ma jedynie sześć punktów przewagi.

Nouri i Feldhoff na ratunek

Jak zauważa w tym kontekście Onet, 40-letni Alexander Nouri nie pierwszy już raz "przejmuje drużynę w roli strażaka".

"W sezonie 2016/17 przejął znajdujący się w kryzysie Werder Brema i wyprowadził tę ekipę na prostą, popisując się serią jedenastu meczów bez porażki, w tym dziewięciu zwycięstw, dzięki czemu do końca sezonu bił się o grę w europejskich pucharach" - przypomina portal.

W kolejnym sezonie jednak Nouri został - jak pisze Onet - "szybko zwolniony z Werderu".

"Jego następnym przystankiem był FC Ingolstadt 04, w którym poszło mu jednak znacznie gorzej i po ośmiu spotkaniach zrezygnowano z jego usług" - czytamy.

Teraz Alexander Nouri i Markus Feldhoff mają uratować przed spadkiem Herthę.

I oficjalnie - o czym zapewniał menedżer generalny klubu Michael Preetz - mają "pełne wsparcie".

Jak jednak zauważa Onet: "Wszyscy w Berlinie wiedzą, że Preetz oraz właściciel klubu Lars Windhorst marzą o zatrudnieniu byłego szkoleniowca m.in. Bayernu Monachium Niko Kovaca".