Michał Kościuszko (Mitsubishi Lancer Evo X), który z powodu awarii samochodu nie wystartował do 10. odcinka specjalnego Rajdu Argentyny, piątej rundy mistrzostw świata, nie skorzystał w niedzielę z systemu superally 2 i zakończył udział w imprezie.

REKLAMA

Problemy techniczne z samochodem krakowianina okazały się na tyle poważne, że serwis nie był w stanie im zaradzić. Za cztery nieukończone w sobotę odcinki polska załoga dostała 20 minut karnych i straciła szansę na czołową lokatę.

W niedzielę do ostatniego etapu Philips Rally Argentina na starcie stanie 39 załóg. Już ponad dwadzieścia ekip wycofało się z powodu awarii. Trasa rajdu jest - zdaniem większości zawodników - bardzo trudna, niektóre fragmenty odcinków specjalnych są takie same jak na Rajdzie Dakar.