Cała seria afer dopingowych miała miejsce we Francji. Około dwa tygodnie temu za posiadanie nielegalnych środków aresztowany został w Belgii francuski doradca medyczny jednej z ekip.

REKLAMA

O podobnych skandalach głośno już od 4 lat. Wtedy to, przed wyścigiem Tour de France w samochodzie sławnej ekipy Festiny odkryto ponad pół tysiąca dawek silnych substancji dopingujących, w tym hormonów wzrostu i amfetamin. Afera ta zakończyła się najgłośniejszym procesem w historii kolarstwa. W czasie rozprawy dyrektor sportowy i lekarz ekipy przyznawali, że dawali sportowcom niedozwolone środki dopingujące. Afera Festiny szybko okazała się przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej afery dopingowej. Dwa lata później wyniki badania moczu przed Tour de France wykazały, że środkami dopingującymi szprycuje się ponad połowa drużyny. Takie leki usuwają zmęczenie, ułatwiają oddychanie, mają właściwości przeciwbólowe. Lekarze zaczęli przysyłać wówczas zaświadczenia, że kolarze musieli przyjmować silne leki, ponieważ właśnie byli chorzy.

Przeczytaj również:

Sposób (wschodnioniemiecki) na sportowca

16:55