UEFA skróciła zawieszenie angielskiego piłkarza z trzech do dwóch spotkań. To oznacza, że Rooney, ukarany czerwoną kartką w meczu eliminacji Euro 2012 z Czarnogórą zagra w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw.

REKLAMA

To wynik apelacji złożonej w listopadzie przez angielską federację. Dwa miesiące temu Rooney zobaczył czerwoną kartkę za brutalny faul na Miodragu Dzudovicu. Do incydentu doszło w 74. minucie kończącej kwalifikacje konfrontacji z Czarnogórą (2:2) w Podgoricy. UEFA potraktowała Anglika surowo i zakazała mu gry w trzech meczach kadry narodowej. To oznaczałoby absencję Rooney'a w całej fazie grupowej Euro 2012.

Dzisiejsza decyzja UEFA oznacza, że napastnika Manchesteru United nie zobaczymy w meczach z Francją (11 czerwca w Doniecku) i Szwecją (15 czerwca w Kijowie). W kończącym grupowe zmagania pojedynku z Ukrainą ((19 czerwca w Doniecku) Rooney będzie już do dyspozycji selekcjonera. Wcześniej trener Anglików Fabio Capello zapowiadał, że jeśli kara nie zostanie skrócona, Rooney w ogóle nie znajdzie się w kadrze na Euro 2012. Teraz wydaje się, że gwiazdor angielskiej piłki znajdzie się w gronie 23 powołanych.

Rooney'a bronili dwaj prawnicy: Anglik Adam Lewis i Szwajcar Antonio Rigozzi. To ci sami, którzy pomagają znanemu hiszpańskiemu kolarzowi Alberto Contadorowi, podejrzanemu o stosowanie niedozwolonych środków podczas ubiegłorocznego wyścigu Tour de France.

Piłkarz nie musiał nawet specjalnie przyjeżdżać do Szwajcarii. Wczoraj jego Manchester United grał w Lidze Mistrzów z FC Basel, ale przegrał i odpadł z rozgrywek. Decyzja UEFA przynajmniej w minimalnym stopniu może poprawić Rooney'owi humor...