Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal podczas mistrzostw świata juniorów w skokach narciarskich w norweskim Lillehammer. Polski skoczek przegrał tylko z Austriakiem Stephanem Embacherem. Brązowy medal wywalczył Amerykanin Jason Colby.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę RMF24.pl
Stephan Embacher, po skokach na odległość 98 i 98,5 m, wyprzedził o 9,2 pkt Tomasiaka (98/97 m) oraz o 20,5 pkt Colby'ego (98/96 m).
20-letni Austriak, starszy o rok od Tomasiaka, po raz trzeci z rzędu został mistrzem świata w tej kategorii wiekowej. W czwartek potwierdził dobrą formę, którą demonstrował w miniony weekend w zawodach Pucharu Świata na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf (dwukrotnie drugie miejsce, Tomasiak nie startował) oraz w igrzyskach olimpijskich w Predazzo (złoty medal w konkursie duetów).
Dalsze lokaty zajęli pozostali reprezentanci Polski: 18. był Kamil Waszek, a 20. Konrad Tomasiak, młodszy brat Kacpra. Łukasz Łukaszczyk nie awansował do drugiej serii.
Zdaniem prezesa Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego Andrzej Wąsowicza błędem było iż w pierwszej serii Kacper Tomasiak - podobnie jak Embacher - nie skakał z obniżonego rozbiegu. Naszego zawodnika stać było na osiągnięcie dobrego wyniku także w takim przypadku. Przespano moment, kiedy to trzeba było zrobić - powiedział Wąsowicz.
W drugiej serii Embacher i Tomasiak skakali już z obniżonego, w stosunku do reszty stawki, rozbiegu.
Kacper Tomasiak dzisiejszym występem powiększył dorobek polskich skoczków w mistrzostwach świata juniorów do 15 medali (3 złote, 9 srebrnych, 3 brązowe). Po złote sięgnęli indywidualnie tylko nieżyjący już Mateusz Rutkowski (2004) i Jakub Wolny (2014).
Dla Tomasiaka to drugi krążek imprezy tej rangi. W 2023 roku w kanadyjskim Whistler był w składzie "srebrnej" drużyny.
W Lillehammer trzykrotny medalista olimpijski ma wystąpić jeszcze w sobotę w konkursie drużynowym.