To będzie walka o powrót na pozycję wicelidera z jednej strony; z drugiej – próba ucieczki z samego dna tabeli Lotto Ekstraklasy. W poniedziałek wczesnym wieczorem czeka nas ostatni mecz 14. kolejki: Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok. Zespół z Sosnowca uzbierał do tej pory zaledwie 11 punktów. Jagiellonia ma ich aż 24 i traci do lidera 4 "oczka". Dziś może odrobić 3 punkty.

REKLAMA

Trener białostoczan Ireneusz Mamrot zapewnia, że jego zespół będzie walczył o trzy punkty, ale przestrzega przez lekceważeniem rywala. Musimy zagrać bardzo mądrze i podejść do tego spotkania bardzo skoncentrowanym - powiedział Mamrot, cytowany w sobotę na oficjalnej stronie internetowej białostockiego klubu. W minioną środę białostoczanie wygrali w 1/16 finału Pucharu Polski z GKS Katowice 1:0, ale musieli rozegrać również dogrywkę (zwycięska bramka padła z rzutu karnego, w ostatniej minucie doliczonego czasu gry). W ocenie trenera Jagiellonii, jego zespół przez cały mecz nieźle sobie radził w ataku pozycyjnym, stwarzał sytuacje, ale raził nieskutecznością.

Teraz poprzeczka idzie wyżej, ale jedziemy do Sosnowca z jednym zamiarem - chcemy zdobyć trzy punkty - zapewnił Mamrot. Jego zdaniem przeciwnik nie powinien liczyć na zmęczenie Jagiellonii po meczu w Katowicach. Oceniając najbliższego rywala w ekstraklasie, zwrócił uwagę na szybkość i agresję zawodników Zagłębia. Przywołał statystyki dotyczące liczby sprintów w meczu, w których sosnowiczanie przewodzą w ekstraklasie.

Zagadką może być gra w tym meczu Jagiellonii w obronie; za żółte kartki nie zagra bowiem Chorwat Ivan Runje, wyróżniający się w ekstraklasie środkowy obrońca. Jego miejsce zajmie najprawdopodobniej Lukas Klemenz, który w wypowiedzi dla klubowego kanału przyznał, że w kilka dni uda się zregenerować organizmy i wyjść dziś na boisko bez zmęczenia. Jaga ma jednak problem na prawej obronie. Jeśli do pełni sił nie dojdzie Łukasz Burliga, jego miejsce zajmie z konieczności najprawdopodobniej Przemysław Frankowski, bo kolejny potencjalny prawy defensor - Jakub Wójcicki - leczy kontuzję.

Sędzią dzisiejszego spotkania będzie Jarosław Przybył. To 42-letni arbiter z Kluczborka. Do tej pory spotkania Zagłębia Sosnowiec prowadził 12 razy. W tym sezonie było to starcie z Pogonią Szczecin, zakończone zwycięstwem Zagłębia 3:0. Wspomniany arbiter nie kojarzy się źle piłkarzom z Sosnowca. Na 12 spotkań prowadzonych do tej pory, połowa zakończyła się triumfem sosnowiczan.