Zgodziliśmy się na wszystkie warunki Kliczki, jeszcze nigdy w karierze nie wyraziłem zgody na tyle ustępstw - mówi mistrz świata WBA wagi ciężkiej David Haye (25-1, 23 KO), który - jak pisze portal ringpolska.pl - wciąż nie może pogodzić się z tym, że oddala się jego walka z czempionem federacji WBO i IBF Władimirem Kliczko (54-3, 49 KO). Anglik przez kilka tygodni cierpliwie negocjował z obozem Ukraińca.

REKLAMA

Wczoraj zaczął jednak ponowną medialną wojnę z młodszym z braci Kliczko, gdy ten zdecydował się na pojedynek z Derekiem Chisorą, który ma się odbyć 30 kwietnia.

Zgodziliśmy się na wszystkie jego warunki, jeszcze nigdy w karierze nie wyraziłem zgody na tyle ustępstw. On nie chciał walczyć w Anglii, więc zgodziłem się na Niemcy. Oni wybrali telewizję, która miała pokazywać naszą walkę w Niemczech i zażądali podziału wpływów z angielskiej telewizji. Zgodziłem się. Kliczko zażądał też, że on wybierze rękawice w jakich będzie boksować, że będzie wychodził do ringu jako drugi, że będzie boksował w czerwonym narożniku i to jego nazwisko miało być wymieniane jako pierwsze na wszystkich promocyjnych plakatach oraz reklamach. Zaakceptowałem każde jego żądanie, a on robi teraz coś takiego - mówi sfrustrowany "Hayemaker", który w październiku najprawdopodobniej zakończy swoją przygodę z zawodowymi ringami.

ringpolska.pl