Ukrainiec Aleksander Dimitrenko, który zasłabł w szatni przed sobotnią walką w Schwerinie z Albertem Sosnowskim, zataił przed trenerem kłopoty zdrowotne. Rywal Polaka zemdlał i trafił do szpitala. Stało się to mniej więcej na godzinę przed początkiem pojedynku, którego stawką miało być mistrzostwo Europy wagi ciężkiej.

REKLAMA

Ostatecznie pojedynek został odwołany i ma odbyć się na początku 2011 roku. Nieoficjalnie mówi się o 29 stycznia.

Omdlenie było wynikiem długotrwałego osłabienia organizmu spowodowanego utratą składników mineralnych w wyniku biegunki. Na dodatek w dniu konfrontacji 28-letni zawodnik wypił tylko 1,5 litra płynów.

Moje zachowanie było nieprofesjonalne, popełniłem błąd - tak Dimitrenko, który nie poinformował trenera o stanie zdrowia, usiłował usprawiedliwiać swoją postawę. Szkoleniowiec boksera Michael Timm zapowiedział już, że przeprowadzi ze swoim podopiecznym "męską rozmowę".

Na gali w Schwerinie Dimitrenko miał po raz pierwszy bronić mistrzowskiego pasa EBU. Jego przeciwnik Albert Sosnowski w przeszłości był mistrzem Starego Kontynentu, a po tytuł sięgnął rok temu, po zwycięstwie na punkty w Londynie nad Włochem Paolo Vidozem. Później Polak przystał na propozycję pojedynku o mistrzostwo świata organizacji WBC z Witalijem Kliczką, co oznaczało rezygnację z europejskiego tytułu. Później, mimo porażki z Ukraińcem, został wytypowany przez kontynentalną federację EBU jako oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy.