Dziś poznamy czwartego półfinalistę Euro 2004. Na stadionie Dragao w Porto zmierzą się zespoły Czech i Danii. Na zwycięzcę w półfinale czeka Grecja. Drugą parę tworzą Portugalia i Holandia, która wczoraj pokonała Szwecję 5:4.

REKLAMA

Po raz drugi podczas Euro 2004 o awansie do półfinału zdecydowały rzuty karne. Po 90 minutach meczu zakończonego bezbramkowym remisem, również dogrywka zakończyła się wynikiem 0:0. W rzutach karnych lepsi byli „Pomarańczowi”.

W pierwszej serii "jedenastek" fatalne "pudło" zaliczył Ibrahimovic, a Cocu trafił w słupek. Dopiero w szóstej kolejce Edwin Van der Sar obronił strzał kapitana ekipy "Trzech Koron" Olofa Mellberga. Awans "pomarańczowych" przypieczętował Arjen Robben, który nie zmarnował swojej szansy i pewnie pokonał Isakssona.

Obie drużyny były nastawione na awans, Szwecja nie przegrała w Portugalii żadnego meczu. W pierwszym spotkaniu Szwedzi rozbili Bułgarię 5:0, później zremisowali z Włochami 1:1 i z Duńczykami 2:2. Reprezentacja Holandii w pierwszym spotkaniu zremisowała 1:1 z Niemcami, później przegrała z Czechami 2:3, a następnie pokonała Łotyszy 3:0.