Paweł Janas jest uważany za szczęściarza, ale zawsze był człowiekiem potrafiącym trzeźwo ocenić sytuację. Nigdy nie bał się też ryzyka - powiedział po ogłoszeniu składu drużyny narodowej na mistrzostwa świata Zbigniew Boniek.

REKLAMA

Janas zrezygnował z kilku graczy i trochę niespodziewanie kilku powołał. Mnie szkoda jedynie Tomasza Frankowskiego, ponieważ bez niego Janas nie pojechałby na mundial. Miejsc było 23 i jedno mógł dla niego zarezerwować. Z drugiej strony rozumiem, że chciał odmłodzić drużynę, powalczyć o awans do kolejnej rundy i przygotować kadrę do eliminacji mistrzostw Europy - przyznał w rozmowie z były selekcjoner reprezentacji Polski.

Brak Dudka to jasna sprawa - trener nie chce rywalizacji o miejsce w bramce. Bronić będzie Artur Boruc. Natomiast Łukasz Fabiański i Tomasz Kuszczak będą zdobywać doświadczenie - ocenił Boniek.

Jestem też trochę zaskoczony brakiem Tomasza Kłosa. Byłem ostatnio w Polsce i widziałem go w reklamie środka przeciwgorączkowego, czy przeciwbólowego - teraz pewnie trochę tego leku mu się przyda - dodał mieszkający na stałe we Włoszech Boniek