"Jest lepiej niż się spodziewaliśmy. Jest nadzieja, że szybciej wrócę na boisko" - mówi Jakub Błaszczykowski, kontuzjowany kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski. „Rozpocząłem już treningi stabilizacyjne, od poniedziałku będę je odbywał już nawet dwa razy dziennie” – dodaje.

REKLAMA

Jeden z czołowych zawodników kadry Fornalika podkreśla, że na razie nie można precyzyjnie określić, kiedy będzie mógł wrócić do normalnej gry. Zwraca jednak uwagę na to, że jego leczenie przebiega bardzo dobrze, co budzi nadzieję na szybki powrót na boisko. Jest lepiej niż się spodziewaliśmy, dlatego jest nadzieja, że wrócę na boisko szybciej niż przypuszczaliśmy - mówi. Zawsze najgorszy jest początek. Dopóki nie znałem diagnozy, miałem tysiąc myśli w głowie i zastanawiałem się, co się stało - przyznaje.

Kapitan polskiej kadry podkreśla, że bardzo przeżył mecz z Anglią i to, że nie mógł wziąć w nim udziału. Bardzo boli, że nie mogłem zagrać, czasami czeka się całe życie na takie spotkanie. Musiałem sobie z tym poradzić. Muszę jakoś z tego wyjść obronną ręką. Nie jest jednak łatwo, zwłaszcza że każdy mnie pyta, jak się czuję, jak przebiega leczenie i ciągle sobie o tym przypominam - wyjaśnia. Dodaje, że ostatnie rezultaty biało-czerwonych mogą budzić pewnego rodzaju niedosyt. Mogliśmy pokusić się o coś więcej. Zabrakło jednak "kropki nad i". Z drugiej strony powinniśmy być zadowoleni z tego, co mamy. Teraz musimy zachować spokój. Jeszcze nic nie osiągnęliśmy - zaznacza. Mamy młody skład, zawodników, którzy bez kompleksów wchodzą na boisko, ale przede wszystkim potrzebujemy czasu do pracy - podsumowuje.