Starcie gigantów szykuje się dzisiaj wieczorem w Hamburgu. Mariusz Wach zmierzy się z Ukraińcem Władimirem Kliczką w pojedynku, którego stawką będą cztery pasy bokserskiego mistrza świata wagi ciężkiej. Zwycięstwo Polaka byłoby sensacją.

REKLAMA

Zdecydowanym faworytem wieczornej gali jest Ukrainiec, do którego należą pasy superczempiona WBA (posiadaczem właściwego tytułu jest Aleksander Powietkin), mistrza świata IBF i WBO oraz mniej prestiżowej federacji IBO.

"Wiking" może liczyć na kibiców

Na statystyki i prognozy bokserskich ekspertów nie zważają polscy kibice, którzy tłumnie zjechali do Hamburga. Na pewno znokautuje Kliczkę! Będziemy mieli pierwszego mistrza świata w wadze ciężkiej - mówił jeden z nich naszemu specjalnemu wysłannikowi Maciejowi Jermakowowi.

Z obecności polskich fanów cieszy się sam pięściarz. Naprawdę jestem bardzo szczęśliwy, że widzę tyle polskich twarzy, słyszę tyle polskich okrzyków - przyznał.

Przed Wachem szczęścia próbowali Gołota, Sosnowski i Adamek

Wach jest czwartym polskim pięściarzem w historii, który staje przed szansą wywalczenia mistrzowskiego pasa w królewskiej kategorii wagowej. Przed nim o zawodowe mistrzostwo świata kategorii ciężkiej rywalizowali - bezskutecznie - Andrzej Gołota, Albert Sosnowski i Tomasz Adamek.

Najbliżej sukcesu był Andrzej Gołota, którego nazywano "wielką nadzieją białych". Polak bił się najpierw z Lennoxem Lewisem, ale walka zakończyła się bardzo szybko - Gołota został znokautowany już w pierwszej rundzie. Później walczył o pas z Chrisem Byrdem - w tym pojedynku był remis i wiara w Gołotę wróciła. Niestety cały czas brakowało szczęścia i przychylności sędziów, bo w ostatniej próbie - w 2004 roku z Johnem Ruizem - arbitrzy przyznali zwycięstwo Amerykaninowi, choć niemal cały bokserski świat się z tym werdyktem nie zgadzał.

Wątpliwości nie było za to w przypadku Sosnowskiego i Adamka. Starszy z braci Kliczków, Witalij, nie dał im szans, wygrywając obie walki przed czasem.

Na ring trafił w wieku 23 lat

Mierzący 202 cm 33-letni Wach późno trafił do pięściarstwa. W 2002 roku, w swoim debiucie w mistrzostwach kraju, dotarł do półfinału, a po kilku miesiącach wystąpił w finale międzynarodowego turnieju im. Feliksa Stamma, ale nie dał rady Rosjaninowi Powietkinowi, który później został mistrzem olimpijskim i świata zarówno wśród amatorów, jak i zawodowców.

Jesienią 2004 roku Wach sięgnął po złoto mistrzostw Polski w Poznaniu i podpisał zawodowy kontrakt z grupą Boxing Europe Andrzeja Gmitruka.

Kłopoty zdrowotne sprawiły, że przez siedem lat profesjonalnej kariery Wach stoczył niewiele więcej walk, niż Kliczko w ciągu dwóch. Polak jest niepokonany (27-0), ale w gronie jego rywali brakuje wielkich nazwisk, może poza Irlandczykiem Kevinem McBride'm, który nokautem zakończył karierę słynnego Mike'a Tysona.

Wieczorem, w najważniejszym pojedynku w karierze, Wach spotka się z trzy lata starszym Kliczką. Noszący przydomek "Dr Stalowy Młot" pięściarz w wieku 20 lat był już mistrzem olimpijskim (Atlanta). Wcześniej występował m.in. w Gwardii Warszawa (po paru latach do tego klubu dołączył Wach, trenował pod okiem Pawła Skrzecza). Obecnie Kliczko ma na koncie 58 zwycięstw i trzy porażki.

Mariusz Wach (PAP/EPA)
Władimir Kliczko i Mariusz Wach (PAP/EPA)
Władimir Kliczko oko w oko z Mariuszem Wachem (PAP/EPA)
Władimir Kliczko i Mariusz Wach (PAP/EPA)
Mariusz Wach (PAP/EPA)
Władimir Kliczko oko w oko z Mariuszem Wachem (PAP/EPA)
Władimir Kliczko na wadze (PAP/EPA)
Mariusz Wach na wadze (PAP/EPA)