Według "Bilda" Leroy Sane doszedł do porozumienia z Bayernem Monachium w sprawie indywidualnego kontraktu. Skrzydłowy ma podpisać pięcioletnią umowę z bawarskim klubem. Mistrzowie Niemiec wciąż negocjują kwotę, za jaką 24-latek miałby trafić na Allianz Arena. Ostatnia propozycja Bayernu to 40 milionów euro. Manchester City stara się jednak nieco ją podwyższyć.

REKLAMA

Kibice Bayernu Monachium od rana otrzymują same pozytywne wieści. Nie dość, że już niebawem Bundesliga wróci do gry i fani będą mogli ponownie oglądać na boisku, co prawda tylko przed telewizorem, Robert Lewandowskiego i spółkę, Thiago Alcantara lada moment przedłuży kontrakt, to klub jest blisko finalizacji transferu, którego saga trwa już ponad rok. Według gazety "Bild" Leroy Sane porozumiał się z Bawarczykami ws. kontraktu. Według niemieckiego dziennika skrzydłowy Manchesteru City podpisze pięcioletnią umowę.

Sam zawodnik dogadał się już z Bayernem, lecz wciąż toczą się rozmowy między klubami. Kością niezgody pozostaje wysokość kwoty odstępnego, za którą Sane miałby trafić na Allianz Arena. Bawarczycy są gotowi kupić niemieckiego skrzydłowego za 40 milionów euro. Manchester City oczekuje znacznie więcej, lecz na przeszkodzie stają bariery rynkowe.

W dobie koronawirusa wartości wszystkich zawodników drastycznie spadły. Do tego Sane rozegrał tylko 13 minut w tym sezonie. W meczu Tarczę Wspólnoty z Liverpoolem (1:1 p.k. 6:5) zerwał więzadła krzyżowe. Uraz wykluczył go z gry przez kilka miesięcy, co również obniżyło wartość piłkarza. Do tego Manchester City stoi pod ścianą wobec braku wpływów z tytułu gry w europejskich pucharach. Niedawno UEFA nałożyła karę na Obywateli za naruszenie zasad finansowego fair play, w wyniku którego zespół Pepa Guardioli nie będzie mógł grać w Lidze Mistrzów i Lidze Europy przez dwa sezony - przypomina Onet.

Manchester City dalej prowadzi negocjacje, jednak cena za Sane może zmienić się jedynie nieznacznie. Transfer nie powinien przekroczyć kwoty 50 milionów euro, co jest sumą blisko dwukrotnie mniejszą od tej, za którą Bayern próbował sprowadzić 24-latka przed poprzednim sezonem.