Anders Frisk, jeden z najbardziej znanych sędziów piłkarskich, odchodzi na emeryturę. Do podjęcia takiej decyzji skłoniły go groźby, które otrzymywał od fanów brytyjskiego klubu piłkarskiego Chelsea.

REKLAMA

42-letni szwedzki sędzia i jego rodzina otrzymywali pogróżki, w tym także groźby śmierci, od czasu prowadzonego przez Friska, a przegranego przez zespół Chelsea meczu Ligi Mistrzów, rozegranego w Barcelonie. - Nie wyjdę więcej na boisko. Zbyt się boję. To nie jest tego warte - oświadczył Frisk i dodał, że ma już dość takiej piłki nożnej, jaka teraz gości na stadionach.