Tirreno-Adriatico: Kolarski wyścig od morza do morza

Środa, 7 marca 2018 (12:06)

Po rozegranym w sobotę Strade Bianche pora na kolejny ważny, kolarski wyścig we Włoszech. Tym razem to 7-etapowy Tirreno-Adriatico. W tym roku impreza ma świetną obsadę. W peletonie zobaczymy też nasze gwiazdy: Michała Kwiatkowskiego i Rafała Majkę. Zapowiada się tydzień świetnego, kolarskiego ścigania.

To będzie już 53. edycja wyścigu dwóch mórz. Wszystko rozpocznie się w Lido di Camaiore nad brzegiem morza Tyrreńskiego, a zakończy tydzień później w San Benedetto del Tronto nad Adriatykiem. Peleton będzie musiał przebijać się więc przez Apeniny.

To będzie pierwsza w tym roku próba sił, która przyciąga aż tyle gwiazd peletonu. Trasa będzie zróżnicowana. Na początek jazda drużynowa na czas, a później pagórkowate etapy, które mogą sprzyjać uciekinierom.

Trzeci odcinek liczy aż 239 kilometrów. Będzie też etap poświęcony pamięci tragicznie zmarłego Michele Scarponiego. Peleton wjedzie do jego rodzinnej miejscowości Filottrano. Przedostatni dzień rywalizacji to teoretycznie szansa dla sprinterów, a ostatni 7. etap będzie jazdą indywidualną na czas. Będzie krótko (10 km) i płasko, ale to wtedy powinny ostatecznie rozstrzygnąć się losy rywalizacji.

Świetny skład na ten wyścig wystawi Team Sky. Zobaczymy choćby Michała Kwiatkowskiego, a większe emocje na pewno będzie budził występ Chrisa Froome’a, który ciągle czeka na rozstrzygnięcie sprawy związanej ze stosowaniem salbutamolu. Będzie też Geraint Thomas. Zespół chce błysnąć już dziś podczas jazdy drużynowej na czas. Dowodem obecność w składzie świetnych czasowców: Białorusina Wasyla Kiryienki czy Hiszpana Jonathana Castroviejo.

Inni też wystawiają do boju najlepszych. W ekipie Movistaru zabraknie co prawda najlepszego przed rokiem Nairo Quintany, ale będzie Mikel Landa. W Bora-Hansgrohe pojedzie Rafał Majka. Moim zdaniem to nie jest wyścig skrojony pod Rafała. Wydaje mi się, że potraktuje go jako element przygotowań do kolejnych wyzwań - uważa były kolarz Cezary Zamana.

Inny kolarz Bory - Peter Sagan na Tirreno-Adriatico będzie szykował się do klasyka Mediolan - San Remo. W gwiazdorskim peletonie pojadą też Romain Bardet, Tom Dumoulin, Vincenzo Nibali, Rigoberto Uran czy Greg Van Avermaet. Swoje siły sprawdzi też Tiesj Benoot, który kilka dni temu niespodziewanie wygrał Strade Bianche.

Oprócz wspomnianych już Kwiatkowskiego i Majki w wyścigu zobaczymy jeszcze Tomasza Marczyńskiego i Macieja Bodnara.

Czy któryś z biało-czerwonych nawiąże do sukcesów Zenona Jaskuły, który w 1990 roku zajął w Tirreno-Adriatico 2. lokatę, a osiem lat później był piąty? W 2013 roku blisko podium był w tym wyścigu Kwiatkowski. Przed rokiem zajął 27. miejsce, a Rafał Majka był 24.

 (mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Patryk Serwański