Sukces Magdy Linette. Awansowała do 3 rundy US Open

Środa, 2 września (20:24)
Aktualizacja: Środa, 2 września (21:57)

Rozstawiona z numerem 24. Magda Linette pokonała czarnogórską tenisistkę Dankę Kovinic 6:1, 6:7 (2-7), 7:6 (7-4) i po raz pierwszy w karierze awansowała do trzeciej rundy wielkoszlemowego US Open. 28-letnia Polka na tym etapie zagra z Estonką Anett Kontaveit (14.).

Zajmująca 37. miejsce w rankingu WTA Linette tuż przed US Open wystąpiła w rozgrywanym w Nowym Jorku turnieju WTA. Pożegnała się z nim w pierwszej rundzie, choć wygrała inauguracyjną partię. W trwających obecnie wielkoszlemowych zmaganiach na obiektach Flushing Meadows tendencja do doprowadzania do trzysetowych pojedynków, mimo wygrania pierwszego, jak na razie się utrzymuje, tyle że poznanianka wychodzi z tego póki co obronną ręką. Najpierw przydarzyło jej się to w meczu otwarcia ze 119. w tym zestawieniu Australijką Maddison Inglis, a następnie powtórzyło w środę.

Kovinic, która jest 92. rakietą świata, nie chciała łatwo pozwolić faworytce na wygranie pierwszego gema serwisowego, choć nie miała żadnego "break pointa". Potem już jednak dominacja Polki była niewątpliwa. Grała pewnie i spokojnie, czekając na błędy rywalki. Ta z kolei oddała jej inicjatywę i w efekcie zapisała na swoim koncie tylko jednego gema. Inauguracyjna partia zakończyła się po 32 minutach.

W drugiej - nie mając nic do stracenia - zawodniczka z Bałkanów zaczęła grać bardziej ryzykownie, Linette z kolei zaczęła się mylić. Prowadziła co prawda 3:1, ale nie była w stanie powiększyć przewagi, a w 10. gemie po raz pierwszy w meczu straciła podanie i Kovinic doprowadziła do remisu. W tej części spotkania Polka była o dwie piłki od wygranej, ale po podwójnym błędzie i zagraniu w siatkę straciła podanie. Obie tenisistki pilnowały potem swoich gemów serwisowych i doszło do tie-breaka. W nim od stanu 2-2 punktowała już tylko niżej notowana z nich.

W decydującej odsłonie od początku do końca trwała wymiana "gem za gem", przy czym Czarnogórka miała po drodze "break pointy", a poznanianka jednego. W tie-breaku doszło do zwrotu akcji. Po podwójnym błędzie Linette i efektownym zagraniu wzdłuż linii Kovinic ta ostatnia prowadziła 4-2. Potem jednak role się odwróciły i Polka zapisała na swoim koncie pięć punktów z rzędu, w czym pomogła jej częściowo przeciwniczka.

W trwającym niemal trzy godziny spotkaniu serwis lepiej funkcjonował u tenisistki z Bałkanów. Posłała 11 asów (z czego sześć w trzecim secie) i miała sześć podwójnych błędów. Poznanianka zanotowała ich - odpowiednio - pięć i dziewięć.

Z młodszą o dwa lata Kovinic zmierzyła się po raz trzeci, ale po raz pierwszy na twardej nawierzchni. Poza środową konfrontacją wygrała też w 2018 roku w 1/8 finału turnieju WTA w chorwackiej miejscowości Bol. Tenisistka z Czarnogóry była zaś lepsza osiem lat temu w pierwszej rundzie imprezy ITF w Grado. Oba wcześniejsze pojedynki odbywały się na kortach ziemnych.

Dotychczas najlepszym wynikiem Linette w US Open była druga runda, na której zatrzymała się w 2015 roku i w poprzednim sezonie. Trzecia faza rywalizacji to jej najlepszy wynik w Wielkim Szlemie. Wcześniej dotarła też do niej raz w każdej z trzech pozostałych odsłon zmagań tej rangi. We French Open było to trzy lata temu, w Australian Open rok później, a w Wimbledonie w minionym sezonie. Przed nią zaś z polskich singlistek w trzeciej rundzie każdej z takich imprez była tylko Agnieszka Radwańska. Kovinic z kolei jeszcze nigdy w turnieju tej rangi nie przeszła drugiego etapu.

O pierwszy w karierze awans do 1/8 finału w Wielkim Szlemie Linette zagra z 21. na światowej liście Kontaveit. Dotychczas zmierzyła się z nią sześć razy, z czego czterokrotnie cieszyła się ze zwycięstwa, w tym w trzech ostatnich ich pojedynkach. Aż pięć z ich spotkań odbyło się w ramach turniejów niższej rangi - ITF. Ostatnio zaś - trzy lata temu - trafiły na siebie w pierwszej rundzie zawodów WTA w Wuhan.

Prawie 25-letnia Estonka ma w dorobku jedną wygraną imprezę WTA. W Wielkim Szlemie jej najlepszy rezultat to ćwierćfinał styczniowego Australian Open. W US Open najlepiej poszło jej pięć lat temu, gdy zatrzymała się rundę wcześniej.

Linette, która jest rozstawiona w turnieju wielkoszlemowym po raz pierwszy w karierze, zawdzięcza numer 24. rezygnacji z występu w nowojorskim turnieju grupy zawodniczek, w tym kilku gwiazd. Wycofały się one z powodu obaw związanych z koronawirusem.

Wynik meczu 2. rundy singla kobiet:

Magda Linette (Polska, 24) - Danka Kovinic (Czarnogóra) 6:1, 6:7 (2-7), 7:6 (7-4).

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

RMF FM/PAP