Seria DTM: Robert Kubica trzeci na torze Zolder!

Niedziela, 18 października (15:11)

Robert Kubica zajął trzecie miejsce w niedzielnym wyścigu serii DTM na belgijskim torze Zolder. To jego najlepszy wynik w tym sezonie!

Wyścig wygrał broniący tytułu i prowadzący w klasyfikacji generalnej Niemiec Rene Rast (Audi RS 5 DTM). Zwyciężył on na tym samym torze w sobotę oraz dwukrotnie w poprzedni weekend. Drugie miejsce zajął Szwajcar Nico Mueller (Audi RS 5 DTM).

Trzecie miejsce to najlepszy wynik reprezentującego barwy Orlen Team ART Roberta Kubicy w tym sezonie. Dotychczas miał na koncie tylko jeden punkt, wywalczony za 10. pozycję w Assen, w Holandii.

Z powodu awarii silnika Kubica nie ukończył sobotniego wyścigu serii DTM na torze Zolder.

Kubica: Wykorzystaliśmy naszą szansę

W niedzielę w kwalifikacjach Kubica był dziesiąty, a później awansował o sześć pozycji. Pomogły w tym liczne kolizje, które zmusiły aż sześciu rywali do wycofania się z zawodów. Poza tym Polak spisał się na torze wyjątkowo dobrze.

Po wyjechaniu z alei serwisowej po półmetku Kubica był czwarty z kilkusekundową stratą do miejsca na podium, a za plecami miał Niemca Timo Glocka (BMW M4 DTM) i Brytyjczyka Jamiego Greena (Audi RS 5 DTM). Z czasem Polak powiększył przewagę nad tą dwójką, wyprzedził także mającego coraz większe kłopoty z oponami Austriaka Ferdinanda von Habsburga (Audi RS 5 DTM).

To wielkie osiągnięcie dla nas po bardzo ciężkiej pracy i trudnym początku sezonu. Wczoraj mieliśmy problem techniczny, ale ekipa przepracowała całą noc i udało mi się odpłacić im za to - powiedział po ukończeniu wyścigu 35-letni Kubica. Wykorzystaliśmy naszą szansę i cieszę się z pierwszego podium w serii DTM - dodał. 

Jak wygląda klasyfikacja generalna?

W klasyfikacji generalnej na dwa wyścigi przed końcem sezonu Rast ma 304 punkty, a drugi Mueller zgromadził 285. Kubica wzbogacił się w niedzielę o 15, ale pozostał na ostatniej, 16. pozycji.

Ostatnie dwie rundy cyklu odbędą się 7-8 listopada w niemieckim Hockenheim.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Maciej Nycz

RMF/PAP