Sąd Najwyższy odrzucił wniosek Oscara Pistoriusa. Sportowiec będzie sądzony za morderstwo

Czwartek, 3 marca 2016 (18:15)

Sąd Najwyższy Republiki Południowej Afryki odrzucił wniosek Oscara Pistoriusa, uznanego w 2013 roku za winnego morderstwa swojej dziewczyny Reevy Steenkamp, o zmianę kwalifikacji czynu. Adwokat mistrza paraolimpijskiego Andrew Fawcett wnioskował m.in. o ponowne rozpatrzenie sprawy. Twierdził, że nie doszło do morderstwa, ale jedynie do nieszczęśliwego wypadku.

Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku. W nie do końca wyjaśnionych okolicznościach najbardziej znany niepełnosprawny sportowiec zastrzelił swoją dziewczynę, Reevę Steenkamp w swoim domu. Kobieta zginęła w toalecie, po tym jak Pistorius oddał cztery strzały przez zamknięte drzwi. Sportowiec utrzymywał, że to efekt nieszczęśliwego zbiegu okoliczność, a swoją dziewczynę miał pomylić z włamywaczem.

Pod koniec 2014 roku w pierwszej instancji Pistorius został skazany na pięć lat pozbawienia wolności. Sąd uznał wtedy, że doszło do "nieumyślnego zabójstwa". Pistorius opuścił więzienie już 20 października 2015 roku, gdyż zgodnie z prawem w RPA osoby skazane na kary pozbawienia wolności nie większe niż pięć lat, po odbyciu co najmniej 1/6 wyroku resztę mogą mieć zamienioną na areszt domowy. Sportowiec w więzieniu przebywał przez 10 miesięcy.

Z rozstrzygnięciem w pierwszej instancji nie zgadzał się prokurator, który apelował o zmianę kwalifikacji czynu na morderstwo. Za powrotem sportowca do więzienia wielokrotnie opowiadali się także krewni Steenkamp.

3 grudnia 2015 roku Najwyższy Sąd Apelacyjny RPA przychylił się do żądania prokuratora i uznał Pistoriusa winnym morderstwa Reevy Steenkamp. Ta decyzja spowodowała, że niepełnosprawny lekkoatleta może trafić do więzienia nawet na 15 lat. O wymiarze kary zdecyduje sąd niższej instancji w Pretorii. Terminu rozprawy jeszcze nie wyznaczono.

Pistorius odwołując się chciał, aby przy orzekaniu kary wrócono do kwalifikacji czynu z pierwszej instancji - nieumyślnego spowodowania śmierci.

Aktualnie oskarżony przebywa w areszcie domowym w posiadłości swojego wuja. Jest objęty nadzorem elektronicznym, odebrano mu paszport, aby nie mógł wyjechać za granicę.

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport