Raków Częstochowa w finale Pucharu Polski. Czerwona kartka i dwa gole w końcówce

Środa, 14 kwietnia (20:31)

Raków Częstochowa awansował do finału Pucharu Polski. W starciu półfinałowym piłkarze trenera Marka Papszuna pokonali na wyjeździe Cracovię 2:1. O trofeum zagrają 2 maja z pierwszoligową Arką Gdynia, która tydzień temu niespodziewanie wyeliminowała Piasta Gliwice.

W rozgrywanym na stadionie przy Kałuży półfinale Raków objął prowadzenie po bramce Jakuba Araka w 27. minucie.

Kiedy w 84. minucie czerwoną kartką ukarany został napastnik Cracovii Filip Piszczek, wydawało się, że emocje w tym meczu już się skończyły.

W końcówce padły jednak jeszcze dwa gole.

Najpierw wyrównał Chorwat Matej Rodin, a w 89. minucie zwycięstwo dał częstochowskiej ekipie Łotysz Vladislavs Gutkovskis.

Na awans do finału Pucharu Polski Raków czekał 54 lata: poprzednio grał w decydującym spotkaniu tych rozgrywek w 1967 roku. Wówczas - jako trzecioligowiec - przegrał po dogrywce z Wisłą Kraków 0:2.

Półfinał Pucharu Polski: Cracovia Kraków – Raków Częstochowa 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Jarosław Arak (27-głową), 1:1 Matej Rodin (87-głową), 1:2 Vladislavs Gutkovskis (89).

Żółte kartki: Cracovia – Matej Rodin, Sergiu Hanca, Filip Piszczek, Marcos Alvarez, Florian Loshaj; Raków – Igor Sapała, Andrzej Niewulis.

Czerwona kartka: Cracovia – Filip Piszczek (84-faul).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Mecz bez udziału publiczności.

Niespodzianka Arki Gdynia: Pierwszoligowiec wyrzucił z Pucharu Piasta Gliwice

Arka Gdynia natomiast dotychczas dwukrotnie wywalczyła Puchar Polski - w 1979 i 2017 roku - a w 2018 roku przegrała w finale.

W półfinale trwającej edycji sprawiła sporą niespodziankę, odprawiając z kwitkiem Piasta Gliwice, bardzo dobrze radzącego sobie ostatnio w Ekstraklasie.

Losy tej rywalizacji rozstrzygnęły się dopiero w rzutach karnych: po 120 minutach gry na tablicy wyników widniał bowiem remis 0:0. W serii "11" gdynianie triumfowali 4-3.

Pula nagród wynosi w obecnej edycji Pucharu Polski 10 milionów złotych, z czego 5 milionów otrzyma triumfator.

/RMF FM
/RMF FM
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl:

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.


Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Edyta Bieńczak

RMF FM/PAP