Porażka biało-czerwonych w pierwszym meczu el. ME koszykarzy

Czwartek, 20 lutego 2020 (22:10)

Reprezentacja Polski koszykarzy przegrała w Gliwicach z Izraelem 71:75 w swoim pierwszym meczu eliminacji mistrzostw Europy 2021. Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają w niedzielę z mistrzem świata Hiszpanią w Saragossie.

Polscy koszykarze mimo znakomitej atmosfery stworzonej przez kibiców hali w Gliwicach i rekordu frekwencji na meczu reprezentacji (12 043, poprzedni z 2009 roku z łódzkiej Atlas Areny wynosił 10 100) nie byli w stanie wygrać pierwszego meczu eliminacji Eurobasketu 2021.

Pod nieobecność liderów drużyny narodowej, która w mistrzostwach świata w Chinach zajęła bardzo wysokie ósme miejsce, kontuzjowanego Mateusza Ponitki i kapitana Adama Waczyńskiego skonfliktowanego z prezesem związku, tylko A.J. Slaughter prezentował wysoki poziom gry, szczególnie w ofensywie. A to było za mało, żeby wygrać z wyrównanym i twardo grającym zespółem Izraela, który i tak nie przyjechał w najsilniejszym składzie (bez dwóch zawodników występujących w euroligowym Maccabi Tel Awiw).

Slaughter trafił w pierwszej połowie wszystkie sześć rzutów zza linii 6,75 m, a w całym meczu 8 z 11, ale inni biało-czerwoni zupełnie nie mogli poradzić sobie z defensywą rywali - ta była lepsza w drugiej połowie i nic dziwnego, że właśnie na nią jako jeden z kluczowym elementów zwracał uwagę trener gości, były zawodnik David-Oded Kattash i podkreślał z zadowoleniem znakomite rozpoczęcie kwalifikacji.

Polacy prowadzili na początku spotkania właśnie po otwierające wynik "trójce" Slaughtera i dwóch punktach Damian Kuliga. Było jeszcze 7:2 i 10:6 dla biało-czerwonych, ale w kolejnych minutach koszykarze z Izraela uzyskali przewagę dzięki rzutom z dystansu i udanych akcjom w defensywie. Po 10 minutach goście prowadzili 21:12.

Polacy doprowadzali do remisów, jednak szybko tracili punkty

W drugiej kwarcie rywale mieli cały czas kilkupunktowe prowadzenie. Mało widoczny był jeden z liderów mistrza Polski i zdobywcy krajowego pucharu Anwilu Włocławek Michał Sokołowski oraz podkoszowi Cel i Kulig. Polacy zdołali doprowadzić do remisu tylko dwa razy - 32:32 po pierwszym kontrataku w spotkaniu zakończonym punktami Aarona Cela i rzucie zza linii 6,75 Slaughtera - 35:35. Rzut Michalaka za trzy punkty na dwie sekundy przed końcem tej części i dodatkowy wolny po faulu rywala, co sędziowie sprawdzali jeszcze na powtórkach wideo, dał Polsce do przerwy prowadzenie 39:37.

Z twardej walki na początku trzeciej kwarty minimalnie zwycięsko wychodzili Polacy, którzy prowadzili 48:44 i 53:49 w 26. minucie. Konsekwencja gości i rzuty za trzy punkty najbardziej doświadczonego w ich ekipie Guy Pniniego dały prowadzenie 55:53 na 15 sekund przed końcem trzeciej kwarty, którego w ostatniej kwarcie nie pozwolili sobie odebrać
. Powiększali przewagę wykorzystując błędy Polaków, a przede wszystkim fatalną skuteczność. Dwoił się i troił Slaughter. W 34. minucie Izrael prowadził 65:58, ale po akcjach naturalizowanego Amerykanina było 64:65. Dwa rzuty wolne Kuliga dały biało-czerwonym ostatnie i krótkotrwałe prowadzenie w spotkanie 66:65 na niespełna trzy minuty przed końcem. Trzypunktowy rzut Pniniego i ogranie Kuliga pod koszem przez kapitana Izraela Gala Mekela dały rywalom prowadzenie 70:66 na 110 sekund przed końcem..

Nie pomógł czas wzięty przez trenera Mike’a Taylora i fantastyczny doping kibiców. Piłka wykręcały się Polakom z kosza. Jeszcze nikłą nadzieję wlał w serca biało-czerwonych celny rzut Karola Gruszeckiego zza linii 6,75 m na 22 sekundy przed końcem, co pozwoliło zmniejszyć prowadzenie rywali do 71:74. Mekel wykorzystał rzut wolny, a potem rywale umiejętni uciekali Polkom i nie dali się sfaulować.

Biało-czerwoni mieli zaledwie 33,3 procent skuteczności rzutów za dwa punkty (11 z 33) i 36 proc. za trzy (12 z 33, z czego osiem celnych Slaughtera). Wyraźna byłą przewaga gości w liczbie asyst (23:14), co pokazuje jak zespołowo grali podopieczni trenera Kattasha.

W drugim czwartkowym meczu grupy A Rumunia przegrała z niedzielnym rywalem Polaków - Hiszpanią 71:84.

Polska - Izrael 71:75 (12:21, 27:16, 14:18, 18:20)

Polska: A. J. Slaughter 29, Damian Kulig 11, Aaron Cel 9, Łukasz Koszarek 7, Michał Michalak 6, Karol Gruszecki 5, Michał Sokołowski 2, Jarosław Zyskowski 1, Tomasz Gielo 1,Adam Hrycaniuk 0;

Izrael: Idan Zalmanson 12, Gal Mekel 11, Rafael Menco 10, Golan Gutt 9, Guy Pnini 9, Tamir Blatt 8, Ilay Segev 8, Nimrod Levi 4, T.J. Cline 4, Tomer Gnat 0, Bar Timor 0;

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Sara Bounaoui