Borussia Dortmund podejmie dziś Arsenal Londyn w meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Kibice w Niemczech liczą oczywiście na bardzo chwalonego w ostatnich dniach Roberta Lewandowskiego, który w pierwszym spotkaniu pokonał już golkipera Arsenalu Wojciecha Szczęsnego. Mecz obejrzy z trybun nowy selekcjoner Adam Nawałka.

Bayern w 1/8 finału, remis Juventusu z Realem

Juventus zremisował z Realem Madryt 2:2 w meczu Ligi Mistrzów. Choć spadł na ostatnie miejsce w swojej grupie to nie stracił szans na awans do 1/8 finału. W fazie pucharowej jest już Bayern Monachium, który wygrał czwarty mecz w fazie grupowej. czytaj więcej

Dwa tygodnie temu w Londynie Borussia pokonała Arsenal 2:1. Lewandowski zdobył wtedy bramkę w 82. minucie meczu. Kibice za naszą zachodnią granicą liczą, że i tym razem wpisze się na listę strzelców - tym bardziej, że Polak jest ostatnio bardzo chwalony za weekendowy występ w ligowym pojedynku z VfB Stuttgart. "Lewy" strzelił w tym meczu hat-tricka i zanotował asystę.

Póki w Dortmundzie są ostrożni, jeśli chodzi o przewidywanie wieczornego wyniku. Szanse obu drużyn trzeba ocenić 50 na 50. Dwa tygodnie temu zagraliśmy bardzo dobrze, ale teraz znów czeka nas ciężkie spotkanie i powtórzenie wyniku z Londynu nie będzie proste - ocenił Marco Reus.

Największym wzmocnieniem Borussii będzie powrót na ławkę trenera Jurgena Kloppa, który został zawieszony jeszcze w pierwszym spotkaniu Champions League z Napoli. Teraz może znów dowodzić swoim zespołem.

Klopp i szkoleniowiec Arsenalu Arsene Wenger są wielbicielami ofensywnego stylu gry. Londyński klub prowadzi aktualnie w Premiership, a Borussia traci zaledwie punkt do pierwszego w tabeli Bundesligi Bayernu Monachium. Można więc oczekiwać spotkania na najwyższym poziomie i to z trzema Polakami na boisku. W Borussii od początku zagrać powinni Lewandowski i Jakub Błaszczykowski, w Arsenalu - Wojciech Szczęsny.

Lista nieobecnych w obu klubach będzie jednak spora. U gospodarzy zabraknie Matsa Hummelsa, Ilkaya Gundogana czy Łukasza Piszczka, w ekipie gości - Lukasa Podolskiego czy Theo Walcotta.

W drugim niemiecko-angielskim pojedynku Chelsea Londyn podejmie Schalke Gelsenkirchen. Stawką będzie pozycja lidera w grupie E. W grupie H Barcelona podejmie AC Milan, a w grupie G do awansu może zbliżyć się Atletico Madryt, które zagra ze słabą Austrią Wiedeń.

Wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 20:45 - jedynie spotkanie Zenitu Sankt Petersburg z FC Porto zaplanowano na 18.

(edbie)