Polska - Czarnogóra: Przegrana to koniec tej kadry

Piątek, 6 września 2013 (10:21)

Takiego meczu reprezentacja Waldemara Fornalika jeszcze nie grała. O ile wcześniejsze wpadki pozwalały zachować choć matematyczne szanse na zajęcie dobrego miejsca w grupie, o tyle przegrana z Czarnogórą będzie właściwie oznaczać koniec tej reprezentacji. Piłkarze i selekcjoner zapewniają, że trzy punkty są do zdobycia.

Tomasz Iwan: Trzeba wykorzystać cień szansy na awans

Nasza piłkarska kadra zagra wieczorem z Czarnogórą w eliminacjach mistrzostw świata 2014. "Nie pozostaje nic innego jak wygrać" - mówi 40-krotny reprezentant Polski Tomasz Iwan w rozmowie z Patrykiem Serwańskim. Dodaje, że jego zdaniem najlepszy wariant na spotkanie z Czarnogórą to... czytaj więcej

Choć eliminacje do brazylijskiego mundialu nie układają się po naszej myśli (wygraliśmy tylko z Mołdawią i San Marino), to nadal możemy bić się o dwa czołowe miejsca w grupie. Warunek jest jeden: wieczorem trzeba wygrać z Czarnogórcami. Wtedy nadal wszystko będzie w naszych rękach. Co prawda, w październiku trzeba będzie wygrywać w Kijowie i Londynie, w co dziś naprawdę ciężko uwierzyć, ale warto sobie takie nadzieje zachować.

Rok temu w Podgoricy, na początku eliminacji, zremisowaliśmy z Czarnogórą 2:2 i co więcej potrafiliśmy nadrobić straty. Punkt wywalczony na ciężkim terenie napawał optymizmem, ale później przyszły rozczarowania. Sytuację nieco poprawiło zwycięstwo w sparingu z Danią 3:2. Bardzo dobrze zagrali mało doświadczeni w reprezentacji Piotr Zieliński i Mateusz Klich. Dziś także mogą przesądzić o losach meczu, bo niewykluczone, że Waldemar Fornalik wystawi ich w podstawowej jedenastce. Selekcjonerowi nie brak jednak kłopotów. Kontuzje wykluczyły Macieja Rybusa, Arkadiusza Milika, Artura Sobiecha, Jakuba Koseckiego, Łukasza Piszczka czy Bartosza Bereszyńskiego.

  • Tak! Presja ich zmobilizuje, Wszystko jest możliwe, ale łatwo nie będzie, Trudno powiedzieć. Czarnogórcy są najlepsi w grupie, ale w Podgoricy zremisowaliśmy z nimi 2:2, Nie zdołają. Z mundialem możemy się już żegnać
Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Czy polscy piłkarze zdołają pokonać Czarnogórców i zachować szanse na awans do MŚ 2014? (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Czy polscy piłkarze zdołają pokonać Czarnogórców i zachować szanse na awans do MŚ 2014? (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)
  • 9%
  • 20%
  • 3%
  • 68%
głosów: 386

Na co więc liczyć? Na pewno na błysk skrzydłowych - Jakuba Błaszczykowskiego i zapewne Waldemara Soboty, który jest w naprawdę wysokiej formie. Martwić można się tradycyjnie o dość mocno przemeblowaną obronę. W środku pola zagra dziś zapewne Łukasz Szukała, dla którego będzie to drugi mecz w reprezentacji. Na prawej obronie pojawi się zapewne Artur Jędrzejczyk.

Blok defensywny na pewno będzie miał sporo roboty, bo rywale dysponują sporą siłą ognia. Mirko Vucinić z Juventusu i Stevan Jovetić z Manchesteru City to piłkarze z najwyższej półki. Nasi rywale potrafią nieźle kontratakować i co ważne bardzo dobrze grają na wyjazdach. W tych eliminacjach wygrali już w Mołdawii, San Marino i na Ukrainie, nie tracąc ani jednej bramki.

Stosunek bramek mamy jednak do Czarnogórców bardzo podobny. Obie drużyny straciły po siedem bramek. My strzeliliśmy 12, rywale o dwie więcej. Czarnogóra ma teraz aż pięć punktów więcej od Polski, ale rozegrała jeden mecz więcej. Zatem zwycięstwo bardzo przybliży nas do aktualnego lidera grupy, który będzie jeszcze grał z Anglią na wyjeździe. Zresztą Wyspiarze zagrają jeszcze z Ukrainą i z nami. Choć trudno w to uwierzyć, te eliminacje mogą się jeszcze dla nas zakończyć happy endem. Wtedy bez wątpienia Fornalik zostanie bohaterem.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Patryk Serwański