"Od dziś nie mam słabych punktów". Wojciech Szczęsny przywitał się z Turynem

Środa, 19 lipca 2017 (17:29)

Juventus oficjalnie zaprezentował Wojciecha Szczęsnego, który w przyszłym sezonie zasili skład "Starej Damy".

Wojciech Szczęsny ostatnie dwa sezony spędził na wypożyczeniu w AS Roma. W stolicy Włoch bardzo się rozwinął i po cichu liczył, że dostanie szansę na grę w Arsenalu. Trener "Kanonierów" nie był jednak zainteresowany usługami na naszego bramkarza. Szczęsny nie mógł jednak narzekać na brak ofert i ostatecznie wybrał Juventus, gdzie w dalszej perspektywie ma być następcą Gianluigiego Buffona.

Tuż przed oficjalną prezentacją, reprezentant Polski zamieścił na portalu społecznościowym wzruszające pożegnanie z Arsenalem - klubem, który go wychował, i który otworzył mu drzwi na piłkarski świat.

Pamiętam, gdy jako mały chłopiec w Polsce oglądałem grę Davida Seamana, Thierry Henry'ego, Dennisa Bergkampa i innych piłkarzy Arsenalu. Nigdy, nawet w najśmielszych snach nie sądziłem, że będę miał szansę wystąpić w klubie, któremu kibicowałem w dzieciństwie - zaczął Szczęsny.

Kiedy Arsenal zgłosił się po mnie w 2005 roku, mój świat zmienił się na zawsze. Rozpocząłem podróż jako 16-letni chłopiec w akademii, próbując kiedyś przebić się do pierwszego zespołu, trenując i biegając wieczorami po East Barnet z Jackiem Wilsherem. Nie sądziłem, że kilka lat później pokonamy Barcelonę w Lidze Mistrzów, ja będę miał numer 1, a on numer 10 na koszulce - podkreślił bramkarz. 

Minęło ponad 11 lat odkąd zostałem piłkarzem Arsenalu i nigdy nie sądziłem, że przyjdzie dzień, w którym będę musiał odejść. Wszystko, co mam, i kim jestem, zawdzięczam Arsenalowi - zaznaczył. 

Na samym końcu Wojciech Szczęsny dodał: "Odchodzę w nadziei, że dni Bergkampa, Henry'ego i Seamana wrócą niedługo na Emirates Stadium, a Arsenal znów będzie wygrywał Premier League. Mogę już nie być piłkarzem Arsenalu, ale będę nosił nazwę tego klubu gdziekolwiek nie pójdę, i będę nosił ją z dumą. Kiedy raz zostaniesz Kanonierem, na zawsze będziesz Kanonierem!".

 

W środę nasz bramkarz na oficjalnej konferencji prasowej przywitał się z dziennikarzami, mówiąc: "Jestem piłkarzem Juventusu. Od dziś nie mam słabych punktów".

 

https://twitter.com/forumJuventus/status/887671580368785408

Reprezentant Polski w Turynie nie będzie miał łatwego życia - będzie głównie zmiennikiem utytułowanego Buffona, ale szefowie klubu obiecali mu, że zagra przynajmniej 20 meczów. To ważne w kontekście finałów przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się na stadionach w Rosji.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Jan Kałucki