Nietypowy wyczyn skoczka. Usiadł koledze na kolanach i skoczył z nim w tandemie

Wtorek, 20 grudnia 2016 (07:22)

Norweski skoczek narciarski Halvor Egner Granerud dowiedział się podczas treningu w Oslo, że nie ma go w składzie na Turniej Czterech Skoczni. Postanowił więc pokazać trenerowi jaką dysponuje techniką i wykonał skok z kolegą w tandemie.

Zawodnicy kończąc trening poczekali, aż trener oddali się do budynku technicznego skoczni Midstubakken w kompleksie sportowym Holmenkollen i szybko zdecydowali na tak zwany skok w tandemie, czyli razem jeden za drugim. Zaszokowany szkoleniowiec nagrał skok telefonem.

Granerud w ubiegłym sezonie był w składzie na TCS, lecz ostatnio, jak sam przyznał, nie osiągał wyników, które dawałyby miejsce w reprezentacji. Mimo wszystko miałem jednak małą nadzieję na występ w tej imprezie - powiedział pytany o nietypową próbę.

Trener kadry B Roy Erland Myrdal stwierdził, że po raz pierwszy w swojej karierze widział, jak na rozbiegu jeden zawodnik siada na kolanach drugiego, a później ruszają i skaczą razem.

Byłem za daleko i nie mogłem ich powstrzymać - powiedział, lecz przyznał, że "skok był w sumie całkiem dobry" i umieścił nawet film na profilu reprezentacji Norwegii na portalu Facebook.

Granerud nie po raz pierwszy zaszokował norweskie środowisko skoków narciarskich. Wiosną 2013 roku na mniejszym obiekcie kompleksu Holmenkollen K-60 skoczył... nago. Film dokumentujący ten wyczyn został umieszczony na portalu YouTube.

Działacze planowali surowo ukarać skoczka, lecz kierownik reprezentacji Clas Brede Brathen wybronił go po szczegółowej analizie regulaminu. Poza nartami wymagane są tylko buty i kask, lecz o stroju podczas treningów regulamin nic nie mówi - tłumaczył wówczas.

Brathen podał też przykłady innych zawodników, którzy lubili niecodzienne stroje na treningach. Johan Remen Evensen skakał w "ptasim stroju" z wszytymi skrzydłami pod pachami, a Bjoern Einar Rumoeren w smokingu i muszce.

Granerud nazywany jest przez kolegów z reprezentacji "artystą", nie tylko z powodu swoich wyczynów na skoczniach, lecz z racji pochodzenia. Jest prawnukiem największego norweskiego pisarza bajek dla dzieci Thorbjoerna Egnera, na którego książkach wychowały się całe pokolenia, a na podstawie jednej z nich - "Rozbójnicy z Kardamonu" - wybudowano w 1991 roku Kristiansand park tematyczny dla dzieci.

W ekipie Norwegii na TCS, który odbędzie się w Niemczech i Austrii w dniach 30 grudnia - 6 stycznia, są: Daniel-André Tande, Andreas Stjernen, Robert Johansson, Anders Fannemel i Tom Hilde. O ostatnie miejsce walczą jeszcze Johann Andre Forfang i Joachim Hauer.

(abs)

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport