Nanga Parbat (8126 m), dziewiąty co do wysokości ośmiotysięcznik, jest kolejnym celem skialpinisty Andrzeja Bargiela, który jako pierwszy w świecie wszedł na Mount Everest (8849 m) i zjechał z jego wierzchołka bez odpinania nart do bazy. Tym razem Bargiel chce zjechać po zdobyciu szczytu ścianą Diamir. Wyprawa wyruszy do Pakistanu w środę.
- Andrzej Bargiel planuje zjazd ze szczytu Nanga Parbat północno-zachodnią ścianą Diamir.
- W ekspedycji wezmą udział doświadczeni himalaiści, m.in. Janusz Gołąb i Dariusz Załuski.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W ekspedycji wezmą udział m.in. Janusz Gołąb, członek legendarnego "Wunder team", który na przełomie wieków dokonał serii najznakomitszych wspinaczek o charakterze alpejskim, zdobywca razem z Adamem Bieleckim zimą (9 marca 2012 r.) jako pierwszy na świecie Gaszerbrumu I (8068 m) oraz himalaista i filmowiec Dariusz Załuski, mający w dorobku pięć ośmiotysięczników, wspomagający skialpinistę w ubiegłym roku pod Everestem. Celem Bargiela jest zjazd północno-zachodnią ścianą Diamir.
38-latek pochodzący z Łętowni koło Jordanowa od 2013 r. realizuje projekt pod hasłem "Hic Sunt Leones", oznaczającą rzymską sentencję nieznane tereny eksplorowane przez imperium. Eksploruje najwyższe szczyty Ziemi, zdobywając je bez użycia tlenu z butli i następnie dokonuje zjazdu na nartach. Jest jedynym człowiekiem, który zjechał ze wszystkich czterech ośmiotysięczników położonych w Karakorum: Broad Peak (8051 m) w 2015 r., drugiego co do wysokości szczytu globu K2 (8611 m) w 2018 r. oraz obydwu Gaszerbrumów (I i II) w 2023 r.
W 2013 roku zdobył w ten sposób Sziszapangmę (8013 m), rok później z Manaslu (8156 m, obydwa leżą w Himalajach). W 2021 r. zjechał z dziewiczego sześciotysięcznika Yawash II oraz z jednej z najpiękniejszych gór globu, strzelistej Laila Peak w Himalajach - tego ostatniego wyczynu dokonał z Jędrzejem Baranowskim.
Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. To potężny, niezwykle skomplikowany masyw z granią o długości prawie 26 km Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Pod względem wypadków śmiertelnych "Naga Góra" zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2.
Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle.
Pierwszym, który stanął na szczycie był 3 lipca 1953 Austriak Hermann Buhl, który uczynił to bez wspomagania tlenem z butli, ale przy użyciu środków o charakterze dopingującym. "Naga Góra" była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników. Pierwszego o tej porze roku wejścia dokonali 26 lutego 2016 r. Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.
W styczniu 2018 r. wydarzyła się na jej wierzchołku tragedia z udziałem Tomasza Mackiewicza, wspinającego się z Francuzką Elisabeth Revol. Polsko-francuska para w odwrocie ze szczytu utknęła na wysokości ok. 7400 m. Na pomoc ruszyła ekipa polskich himalaistów, którzy usiłowali zdobyć zimą K2 w Karakorum odległe od Nangi Parbat o 200 km. Przetransportowani helikopterem pod "Nagą Górę" Adam Bielecki i Denis Urubko w ciemności rozpoczęli wspinaczkę i około drugiej czasu miejscowego spotkali schodzącą z góry Revol. Do Mackiewicza nie udało się dotrzeć zespołowi, w którym byli także Jarosław Botor i Piotr Tomala.
Polscy himalaiści uczestniczący w spektakularnej i brawurowej akcji ratunkowej na ośmiotysięczniku zostali odznaczeni przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, zaś w marcu 2019 r. uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera dekretem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.


