Mamy słabe bolidy - skarżą się kierowcy McLarena

Wtorek, 6 listopada 2012 (20:45)

Lewis Hamilton i Jenson Button, brytyjscy kierowcy teamu Formuły 1 McLaren-Mercedes, skrytykowali na łamach prasy stan swoich aut. "Gdybym miał lepszy bolid, walczyłbym teraz o mistrzostwo świata" - stwierdził ten pierwszy.

Hamilton wywalczył pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Abu Zabi. Dobrze też rozpoczął rywalizację i prowadził przez 20 okrążeń, ale z powodu awarii silnika nie zdołał dojechać do mety. Podobnie przebiegły zawody w Singapurze pod koniec września, kiedy odpadł z wyścigu, bowiem posłuszeństwa odmówiła skrzynia biegów. Był wtedy liderem klasyfikacji generalnej MŚ.

Nie dojechałem do mety dwóch z ostatnich pięciu wyścigów, ale bolidy miały usterki w każdym z nich, może nie licząc Indii. To były cztery potwornie trudne tygodnie - zaznaczył 27-letni kierowca, cytowany przez dziennik "The Guardian". Obecnie Hamilton zajmuje piąte miejsce wśród kierowców z dorobkiem 165 punktów. Pierwszy w tym zestawieniu Niemiec Sebastian Vettel (Red Bull-Renault) ma o 90 więcej, a drugi Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari) zgromadził do tej pory 245.

W tym roku startowałem z pierwszego pola siedem razy, a wygrałem tylko trzy wyścigi. W pozostałych coś się psuło albo pojawiały się jakieś problemy podczas zmiany opon. Gdybym dysponował tak stabilnym pojazdem, jak Sebastian i Fernando, byłbym w czołówce razem z nimi - ocenił.

Z kolei Button określił bolid z obecnego sezonu jako najgorszy, od kiedy trzy lata temu dołączył do zespołu.

W poprzednich latach samochód prowadziło mi się lepiej. To najgorszy rok od kiedy jestem w McLarenie. Nawet, gdy zajmowałem miejsce w czołówce, to i tak nie obyło się bez problemów. Prawie w każdy weekend coś nie działało tak, jak powinno. Nie wiem, czemu tak jest, ale to się musi zmienić - przyznał 32-letni kierowca.

W Abu Zabi uplasował się na czwartym miejscu. To był dziwny weekend. Na treningach wszystko było w porządku, ale kwalifikacje i wyścig nie były zachwycające. Musimy trochę poeksperymentować z ustawieniami, bo na razie nie jestem zadowolony. Wierzę, że w przyszłym sezonie będzie idealnie - powiedział.

W klasyfikacji konstruktorów McLaren zgromadził 318 punktów i zajmuje trzecie miejsce, za Red Bull-Renault - 422 i Ferrari - 340.

Do końca trwającego sezonu pozostały jeszcze tylko dwa wyścigi - 18 listopada w USA i tydzień później w Brazylii. Szansę na mistrzostwo świata mają już tylko Vettel i Alonso, a w klasyfikacji konstruktorów niemal na pewno zwycięży zespół Red Bull-Renault. McLaren powalczy z Ferrari o drugie miejsce.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Kuba Wasiak

Joanna Potocka

RMF FM/PAP