Liga Mistrzów: Bayern Monachium powalczy o pierwsze miejsce w grupie

Środa, 12 grudnia 2018 (09:27)

Dziś zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzów. Środowe mecze nie będą miały aż tak wielkiego znaczenia jak te z wtorku. Dziś o awans biją się jedynie dwie drużyny: Szachtar Donieck i Olympique Lyon, które wieczorem spotkają się w bezpośrednim meczu. O pierwsze miejsce w swojej grupie powalczy z kolei Bayern Monachium, którego rywalem jest Ajax Amsterdam.

Bayern po kryzysie wydaje się powoli wychodzić na prostą, choć oczywiście wygrane w Bundeslidze nad Werderem Brema i Norymbergą trudno uznać za znaczące sukcesu Bawarczyków. Pewne jest jednak, że Niko Kovac, który był praktycznie na wylocie z klubu, ma teraz trochę spokojniejszą głowę. Trener może się skupić na trudnym pojedynku z Ajaxem Amsterdam.

Dla Bayernu to walka o pierwsze miejsce w grupie gwarantujące nieco łatwiejsze losowanie w 1/8 finału. Obronienie pierwszego miejsca to więc cel nadrzędny dla niemieckiego klubu. Do tego wystarczy Bayernowi już remis w Amsterdamie. Bawarczycy mogą jednak pokusić się o zwycięstwo. To dałoby im w fazie grupowej 16 punktów i co ciekawe byłby to rekordowy dorobek klubów Bundesligi. 

Bayern wychodzi więc na prostą i postara się wygrać czwarty mecz z rzędu, ale w starciu z Ajaxem trudno uznać Niemców za pewnych faworytów. Zespół z Amsterdamu jest niepokonany od ponad dwóch miesięcy. Jeszcze we wrześniu Ajax przegrał z PSV Eindhoven. Od tego czasu zespół przeważnie wygrywa, a w Monachium w meczu Ligi Mistrzów zremisował 1:1. W Amsterdamie mają teraz młodych piłkarzy, po których już ustawia się kolejka chętnych. 19-letni obrońca Matthijs de Ligt (jest już kapitanem zespołu) czy 22-letni pomocnik Frenkie de Jong mogą niebawem trafić do czołowych europejskich drużyn za ogromne pieniądze. Pojawiają się nawet porównania obecnej ekipy z Amsterdamu do tej z 1995 roku, która zdobyła Puchar Europy.

Dwie drużyny spośród tych, które wybiegną dziś na boiska, nie jest pewnych awansu do fazy pucharowej. Ciągle bić się o to muszą Szachtar Donieck i Olympique Lyon. Francuzom do awansu wystarczy remis. Zespół z Ukrainy musi wygrać. Obie drużyny spotkają się w Kijowie. To wynik wprowadzenia na Ukrainie stanu wojennego. Dotychczas Szachtar mecze rozgrywał w Charkowie, który znajduje się zdecydowanie bliżej Doniecka. Pozostaje pytanie o pogodę, która będzie towarzyszyć piłkarzom. Przez cały dzień w ukraińskiej stolicy prognozowane są bowiem duże opady śniegu.

Na spokojnie do dzisiejszych meczów mogą podejść drużyny Manchesteru City, Realu Madryt, AS Romy, Juventusu Turyn i Manchesteru United. Wszystkie już wcześniej zapewniły sobie awans i dziś zagrają z drużynami, które wiosną zagrają co najwyżej w Lidze Europy. 

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Patryk Serwański