Łukasz Kubot i Michał Przysiężny odpadli już w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Kubot przegrał z Francuzem Jousselinem Ouanną 6:7 (5-7), 7:6 (7-4), 2:6, 4:6, a Przysiężny z Rosjaninem Michaiłem Jużnym 1:6, 0:6, 4:6.

Dla Przysiężnego występ na kortach Rolanda Garrosa był pierwszą przygodą z Wielkim Szlemem. Już przed meczem wiadomo było, że Polak nie ma większych szans na zwycięstwo, bo podczas losowania trafił na rozstawionego z numerem 11 Rosjanina Michaiła Jużnego. Przewidywania sprawdziły się co do joty. W dwóch pierwszy setach Przysiężny zdołał wygrać zaledwie jednego gema. W trzeciej części gry nasz reprezentant poderwał się do walki i nawet przełamał rywala, dając sobie nadzieje na wygranie seta. W dalszym fragmencie meczu brak doświadczenia w tak poważnych pojedynkach spowodował, że Jużny szybko rozprawił się z polskim tenisistą.

Dużo większe nadzieje wiązaliśmy z występem Łukasza Kubota, zwłaszcza że jego rywal - Francuz Ouanna - zagrał w turnieju głównym dzięki dzikiej karcie. Najbardziej zacięty był pierwszy set. Po ponad godzinnej walce na korcie numer jeden Francuz wygrał w tie-breaku. Drugą partię, także w tie-breaku, na swoją korzyść rozstrzygnął Kubot. Wydawało się, że od tego momentu Polakowi pójdzie dużo łatwiej, niestety było na odwrót. Kubot stracił koncentrację i przegrał pierwsze cztery gemy, a także całego, trzeciego seta. W czwartym przy stanie 3:3 Kubot stracił swoje podanie. Potem walczył jak lew próbując przełamać Francuza, ale nie udało się. Mecz trwał trzy i pół godziny, a Polak popełnił w tym meczu aż 38 niewymuszonych błędów.