Duży stadion, lotnisko z prawdziwego zdarzenia, północna obwodnica miasta – to tylko część listy prac dla Krakowa przed Euro 2012. Na razie jest kiepski stadion, małe lotnisko, dziurawe i wąskie drogi. Sporo do życzenia pozostawia też baza noclegowa, a turystów i kibiców może też odstraszyć brudny dworzec w Krakowie.

dziś wygląda tak a ma być tak - w 2012
stadion
drogi
lotnisko
kolej
hotele

Kraków to jedno z najchętniej odwiedzanych miast w Polsce; przyjeżdżają tu nie tylko turyści z kraju, ale i za granicy. Bo stolica Małopolski ma się czym chwalić. Tylko czy będzie miała czym zaimponować kibicom, którzy za cztery lata zjadą do grodu Kraka na mecze swoich reprezentacji?

Czy powita ich większe i bardziej nowoczesne lotnisko? Czy będą mieli jak dotrzeć do centrum? Czy jeśli zdecydują się przyjechać własnym samochodem, znajdą miejsce, by zaparkować auto? Od lat mówi się, że w Krakowie potrzebne są podziemne parkingi. Ile z nich powstało? Na razie buduje się je… na papierze.

Zresztą planów inwestycyjnych miasto ma bardzo duże. Trwa już m.in. powolna modernizacja stadionu, który za cztery lata być może stanie się areną piłkarskich mistrzostw Europy. Ale mimo to władze UEFA uważają, że w innych miastach przygotowania do Euro 2012 idą znacznie gorzej. W ostatnim swoim raporcie europejska federacja piłkarska przesunęła Kraków z grupy miast wysokiego do grupy miast średniego ryzyka.

Aby więc Kraków – kolebka polskiego sportu (to właśnie tu w 1906 roku powstały najstarsze obecnie kluby piłkarskie w Polsce: Cracovia i Wisła), nie zmienił się w Kraków – kolebkę polskiej porażki, trzeba ostro wziąć się do pracy! To ostatni gwizdek!