Dujszebajew: wsparcie kibiców pozwoli nam wyjść na prostą

Środa, 8 marca 2017 (19:57)

"Jesteśmy w trudnej sytuacji, zwłaszcza pod względem mentalnym. Ostatnie porażki siedzą nam w głowach" – przyznał trener piłkarzy ręcznych Vive Tauron Kielce Tałant Dujszebajew. Wyraził jednak nadzieję, że zespół wyjdzie na prostę dzięki wsparciu kibiców.

Kielecki zespół przegrał wszystkie trzy wyjazdowe mecze w Lidze Mistrzów w tym roku i na kolejkę przed końcem fazy grupowej obrońcy trofeum stracili już szansę na bezpośredni awans do ćwierćfinału. Mistrzowie kraju nie błyszczą też w polskiej lidze - w Lubinie wygrali z Zagłębiem zaledwie jedną bramką, a w ostatnim spotkaniu z Górnikiem Zabrze dopiero w ostatnich minutach zapewnili sobie zwycięstwo.

Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza pod względem mentalnym. Te ostatnie porażki w LM w Mannheim, Celje i ostatnio w Kristianstad na pewno siedzą nam w głowach - przyznał Dujszebajew. Szkoleniowiec dodał, że jego podopiecznym nie można odmówić zaangażowania podczas spotkań i treningów. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zawodnicy trenują, jak walczą - zapewnił. Jednocześnie zwrócił uwagę, że zespół nie potrafi sobie wypracować pięcio-sześciobramkowej przewagi, żeby później grać spokojnie. W każdym meczu potrafimy sobie stworzyć super pozycje do oddania rzutów, ale nie wykorzystujemy sytuacji sam na sam - analizował.

Dujszebajew dodał, że ma jednak nadzieję, iż drużyna - przy wsparciu kibiców - wyjdzie na prostą. W ligowym meczu z Górnikiem Zabrze kieleccy fani, mimo słabszej gry Vive, przez całe 60 minut dopingowali żywiołowo swój zespół.

Podczas meczu nie słyszałem żadnych gwizdów, kibice cały czas na wspierali. Krzyczeli +jesteśmy z wami+. To było bardzo budujące. To dzięki nim wygraliśmy ten mecz
- nadmienił kirgiski trener. Jak podkreślił, postawa fanów pozwoli drużynie szybciej wrócić do równowagi.

Dobrze, że kibice są z nami nie tylko wtedy, gdy wygrywamy. Bez ich wsparcia nie osiągnęlibyśmy tych wszystkich sukcesów. Z ich pomocą wrócimy na zwycięską ścieżkę. Teraz przed nami niezwykle ważne spotkanie w Lidze Mistrzów z Mieszkowem Brześć. Później czekają nas jeszcze mecze ligowe. Kilka kolejnych wygranych sprawi, że będzie się nam grało zdecydowanie łatwiej, a zawodnicy się odblokują - powiedział.

Kielecki zespół w sobotę czeka ostatni grupowy mecz w LM. Zwycięstwo nad ekipą z Białorusi zapewni mu trzecie miejsce w grupie. Jest jeszcze szansa na drugie, ale niemiecki Rhein Neckar Loewen musiałby przegrać we własnej hali z węgierskim Pick Szeged.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

RMF24-PAP