Koszykarze New York Knicks pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers 121:108 w trzecim meczu finału Konferencji Wschodniej NBA. Nowojorczycy są już tylko jedno zwycięstwo od awansu do finału ligi. Jeremy Sochan tym razem nie pojawił się na parkiecie.

  • Chcesz być na bieżąco? Sprawdź stronę główną RMF24.pl

Podobnie jak w dwóch pierwszych spotkaniach rozegranych w Nowym Jorku, także w Cleveland drużyna Knicks od początku narzuciła rywalom swoje warunki gry. Zespół z Nowego Jorku szybko uzyskał przewagę, której nie oddał już do końca meczu. To już dziesiąte z rzędu zwycięstwo Knicks w tej fazie rozgrywek.

Największy wkład w sukces nowojorskiej drużyny miał Jalen Brunson, który zdobył aż 30 punktów. Po stronie gospodarzy najlepiej spisali się Evan Mobley (24 punkty) oraz Donovan Mitchell (23 punkty). Reprezentant Polski Jeremy Sochan z nowojorskiej drużyny nie pojawił się na boisku.

Knicks coraz bliżej finału

Wygrana w Cleveland oznacza, że Knicks potrzebują już tylko jednego zwycięstwa, by po raz pierwszy od 1999 roku awansować do finału ligi NBA. Kolejny mecz odbędzie się w poniedziałek, ponownie na parkiecie Cavaliers.

Kiedy gramy w naszym stylu, wszyscy są zadowoleni. Właśnie o to nam chodzi. Wcale mnie to nie dziwi, bo mamy naprawdę dobrych zawodników. Mamy dziś bilans 1-0. W poniedziałek 0-0. Jesteśmy daleko od naszego celu - stwierdził skrzydłowy Knicks, Josh Hart.

Cavaliers w trudnej sytuacji

Cleveland Cavaliers stoją przed niezwykle trudnym zadaniem. W historii NBA żadna drużyna nie odrobiła straty 0-3 w serii play-off. Lider Cavaliers, Donovan Mitchell, wskazał, że jego zespół ma sporo do poprawienia. 

Zacznijmy od rzutów. Zacznijmy od obron i rzutów wolnych. Sami sobie to zafundowaliśmy. Nie możemy się teraz wściekać - podkreślił. 

W barwach Knicks nie wystąpił tym razem reprezentant Polski, Jeremy Sochan. Trener nie zdecydował się wprowadzić go na parkiet w tym spotkaniu.