Dobra rozgrzewka przed biegiem gwarancją sukcesu!

Wtorek, 23 kwietnia 2013 (15:00)

Jak odpowiednio przygotować się do biegu? Co najważniejsze jest w rozgrzewce? Co pić już po zejściu z trasy? O tym z Krzysztofem Nigotem rozmawiał reporter RMF FM Patryk Serwański. Już w najbliższą sobotę zapraszamy Was na całodzienny piknik na krakowskie Błonia, gdzie od rana odbywać się będą zawody dla dzieci, młodzieży, rodzin oraz osób, które biegają zawodowo. W biegu o Puchar Radia RMF FM zwycięzcy otrzymają bony na 5 tys. złotych w renomowanym sklepie sportowym Intersport, a w Biegu Par i biegu rodzinnym - rowery górskie. Dzień później, czyli w niedzielę, odbędzie się Cracovia Maraton pod patronatem RMF FM.

Trzy biegi i wiele wspaniałych nagród do zdobycia - weekend 27-28 kwietnia będzie prawdziwym świętem sportu! Zapraszamy w sobotę na całodzienny piknik na krakowskie Błonia, gdzie od rana odbywać się będą liczne zawody dla dzieci, młodzieży, rodzin oraz osób, które biegają zawodowo. W biegu o... czytaj więcej

Patryk Serwański: Czy rozgrzewka przed treningiem jest niezbędna, czy też już sam bieg jest elementem rozgrzewki?

Krzysztof Nigot: Rozgrzewka jest absolutnie niezbędna. Nie ważne czy to są zawody i długie bieganie, czy krótki trening, bo i tak zawsze musimy się rozgrzać. Przed krótkim, szybkim biegiem szczególnie musimy o tym pamiętać.

Rozgrzewamy tylko "dół", czy musimy pamiętać także o górnej partii ciała?

Nie należy zapominać nawet o nadgarstkach, szyi, biodrach czy łokciach. Całe ciało powinno 5-10 minut przed treningiem zostać pobudzone.

Ile czasu poświęcić na rozgrzewkę?

Jeśli czeka nas dłuższy trening, to rozgrzewka może być krótka. Wtedy proponuję pobiec na początku wolniej i to będzie element rozgrzewki, ale przed krótkim intensywnym biegiem trzeba poświęcić na rozgrzewkę 15-20 minut, żeby to zrobić dokładnie. Wiem, że ludzie tego nie lubią, że się im nie chce, ale ewentualne kontuzje mogą mieć poważne następstwa.

Jeśli podczas treningu czy zawodów czujemy lekki ból, to czy powinniśmy się zawsze niepokoić czy wystarczy to rozbiegać?

Pytanie za milion dolarów. Jest prosta metoda - organizmu trzeba słuchać. Kiedy jesteśmy bardziej zaawansowani lepiej, to rozumiemy i wtedy potrafimy niektóre urazy właśnie rozbiegać. Początkującym tego nie zalecam. Więcej czasu poświęcamy dbając o auta, niż o samych siebie. Biegając musimy co jakiś czas odwiedzić rehabilitanta sportowego. Możemy nie zdawać sobie sprawy, że niektóre ścięgna czy mięśnie są zablokowane. Specjalista może wskazać na błędy i powiedzieć co poprawić.

A czy pana zdaniem warto rano się rozgrzewać, nawet jeśli potem osiem godzin spędzimy siedząc w pracy?

Jest takie stare chińskie przysłowie: 15 minut ruchu z rana, to 15 lat więcej życia. Syndrom trzech foteli w naszym życiu jest nie do zaakceptowania. Nie ważne ile czasu poświęcimy, czy będzie to bieganie czy zapomniana u nas gimnastyka - warto. Ruch, ruch ruch - basen, rowery. Ruszajmy się!

A jak powinniśmy postępować po treningu, zawodach. Jakieś rozbieganie, rozciąganie?

Z rozciąganiem po ciężkich biegach byłbym ostrożny. Początkującym odradzam. Co innego rozbieganie. Po chwilowym odpoczynku ważny będzie lekki trucht. Nie leżymy tylko po krótkim odpoczynku truchtamy. Kiedy organizm ochłonie, wyrównamy płyny można lekko się rozciągnąć. Po krótkich, mało intensywnych treningach rozciąganie jest już obowiązkowe.

A co pić po biegu, żeby się wzmocnić?

W całej naszej mądrości odeszliśmy za daleko od natury. Korzystamy z różnych specyfików. One są ok, ale zwykłe, domowe sposoby też są dobre. Nasze polskie zwykłe jabłko, marchew, winogrona. Pijmy stuprocentowe soki, ale rozcieńczajmy je pół na pół z wodą.

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Patryk Serwański