"Byliśmy przerażeni" - świat sportu o zamachach w Paryżu

Sobota, 14 listopada 2015 (11:07)
Aktualizacja: Sobota, 14 listopada 2015 (15:18)

"Wszyscy jesteśmy w szoku, siedzieliśmy przerażeni na ławce rezerwowych" - powiedział po meczu Francja-Niemcy trener piłkarskich mistrzów świata Joachim Loew. To komentarz do tragicznych wydarzeń w Paryżu - dwa wybuchy słyszalne były na Stade de France, gdzie rozgrywano wczorajszy pojedynek. Przed stadionem zginęło kilka osób. W sumie w serii zamachów w Paryżu - według najnowszych doniesień - zabitych zostało 128 osób, ponad 200 jest rannych.

"Było ogromne zamieszanie, słyszeliśmy dwa wybuchy. Wśród kibiców pojawiły się różne plotki, okazało się, że jeden z wybuchów był tuż obok wejścia przy którym siedzieliśmy. Było głośno, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego co się stało. Później usłyszeliśmy o strzelaninie, ludzie nie wiedzieli co robić, przestraszony tłum wszedł w końcu na murawę" - relacjonował jeden z kibiców obecnych wczoraj na stadionie.

Meczu nie przerwano, służby nie chciały wzbudzać paniki. Zaraz po spotkaniu znaczna część fanów znalazła się na murawie - dopiero po kilkudziesięciu minutach wielotysięczny tłum ewakuowano. Ze względów bezpieczeństwa kilka godzin na stadionie spędzili piłkarze obu reprezentacji.

Z całego sportowego świata napływają kondolencje, za pośrednictwem mediów społecznościowych robią to też polscy sportowcy i kluby piłkarskie:


W związku z zamachami w Paryżu prezydent Francji Francois Hollande ogłosił stan wyjątkowy na terenie całego kraju oraz zamknięcie granic. W wyniku strzelanin i wybuchów, do których doszło w piątek wieczorem w stolicy Francji, zginęło ponad sto osób.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Zamachy w Paryżu

Maciej Jermakow