Był mecz z Rumunią, teraz czas na Słowenię. Biało-czerwoni przylecieli już do Wrocławia

Sobota, 12 listopada 2016 (15:27)

Piłkarska reprezentacja Polski przyleciała w sobotę do Wrocławia, gdzie w poniedziałek zmierzy się w meczu towarzyskim ze Słowenią. Będzie to piąty pojedynek biało-czerwonych pod wodzą Adama Nawałki we Wrocławiu. Na boisku nie zobaczymy jednak Roberta Lewandowskiego, Kamila Glika oraz Łukasza Piszczka.

Polscy piłkarze przylecieli do Wrocławia z Bukaresztu. Tam w piątek w spotkaniu eliminacji mistrzostw świata 2018 pokonali Rumunię 3:0 i zostali samodzielnym liderem grupy E. Pod hotelem Monopol, gdzie biało-czerwoni będą mieli bazę przed poniedziałkową konfrontacją ze Słowenią, zawodników przywitali licznie zgromadzeni kibice. Było rozdawanie autografów i robienie wspólnych zdjęć.

W sobotę podopieczni selekcjonera Nawałki nie mają w planach zajęć na boisku, a jedynie regenerację i odpoczynek. W niedzielę zespół zacznie przygotowania do meczu ze Słowenią. Na godzinę 11.30 biało-czerwoni mają zaplanowany trening na płycie boiska Stadionu Wrocław. Po południu (godz. 17) na obiekcie będzie ćwiczyła drużyna Słowenii.

We Wrocławiu po raz piąty

Dla trenera Nawałki będzie to już piąty mecz w roli selekcjonera we Wrocławiu. Częściej grał tylko na Stadionie Narodowym w Warszawie. To właśnie w stolicy Dolnego Śląska Nawałka debiutował 15 listopada 2013 roku na ławce trenerskiej kadry. Wtedy Polacy przegrali ze Słowacją 0:2. Niemal równo rok później ze Szwajcarią padł remis 2:2, a kolejne pojedynki z Czechami i Finlandią zakończyły się wygranymi 3:1 i 5:0.

Polscy piłkarze po raz szósty zagrają ze Słowenią. Dwukrotnie wygrywali biało-czerwoni, dwa razy był remis i raz zwyciężyli rywale (bramki - 5:4). Jeden z tych meczów w 2008 roku został rozegrany we Wrocławiu. Wówczas padł remis 1:1, a spotkanie odbyło się na kameralnym stadionie przy ul. Oporowskiej.

Ze Słowenią bez Lewandowskiego, Glika i Piszczka

W poniedziałkowym spotkaniu towarzyskim piłkarska reprezentacja Polski wystąpi bez Roberta Lewandowskiego, Kamila Glika oraz Łukasza Piszczka.

W nie najmocniejszym składzie do spotkania przystąpi także drużyna gości. W jej szeregach zabraknie m.in. bramkarza Atletico Madryt Jana Oblaka.

Początek spotkania o godzinie 20.45.

APA

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport