Baja Carpathia: Udana inauguracja w wykonaniu RMF 4RACING Team

Niedziela, 7 maja 2017 (03:01)

Inauguracja rajdu Baja Carpathia przyniosła sporo emocji: zawodnicy pokonali krótki prolog, który okazał się być bardzo wymagający. Zmieniająca się, a przy tym śliska nawierzchnia oraz spora liczba jam i kolein stanowiły dla rajdowców nie lada wyzwanie. Z trudną trasą dobrze poradziła sobie załoga RMF 4RACING Team, która uplasowała się na 2. miejscu w grupie TH! Dzisiaj kolejny dzień zmagań, który wyłoni zwycięzców w poszczególnych kategoriach.

Rywalizację w Baja Carpathia rozpoczął liczący 5,5 kilometra prolog. Na jego starcie stanęły czołowe załogi rywalizujące w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych i Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych, a także w Pucharze Polski w Rajdach Baja. Nie zabrakło ekip zagranicznych, bowiem Baja Carpathia jest również trzecią rundą Mistrzostw Europy FIA CEZ.

Kajetanowicz 2. na Wyspach Kanaryjskich i z dużym awansem w klasyfikacji mistrzostw Europy!

Kajetan Kajetanowicz i Jarosław Baran w świetnym stylu ukończyli Rajd Wysp Kanaryjskich - drugą rundę Rajdowych Mistrzostw Europy. Po zaciętej i bardzo wyrównanej walce zajęli drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, a dzięki skutecznej i precyzyjnej jeździe zebrali dużą liczbę punktów, które... czytaj więcej

Trasa oesu okazała się bardzo wymagająca dla wszystkich bez wyjątku zawodników w stawce. Jak przyznaje Tomasz Dołhan z RMF 4RACING Team: było bardzo ślisko i technicznie.

Trasa w wielu miejscach była kręta i wąska, a nawierzchnia zróżnicowana: napotykaliśmy na  śliskie partie, by za chwilę wpakować się w błotniste jamy i koleiny. Mimo krótkiego odcinka było ciekawie! - opowiada rajdowiec.

Jak dodaje: Należało trzymać emocje na wodzy i zachować dużą ostrożność podczas pokonywania trudnych, technicznych zakrętów.

Krzysztof Biegun i Tomasz Dołhan zakończyli swój przejazd na 2. miejscu w grupie TH i przyznają, że to dobra pozycja wyjściowa przed dzisiejszą, rozstrzygającą rywalizacją.

Czekają nas głównie trudne, piaszczyste tereny. Jedziemy ten sam odcinek dwukrotnie. Można się więc spodziewać, że podczas drugiego przejazdu trasa będzie już mocno zniszczona - mówi Dołhan.

Wiele będzie zależeć od pogody. Musimy się zastanowić, jakie dobrać opony. Póki co zostajemy na oponach przystosowanych do jazdy w błocie. A jeśli trasa okaże się bardziej sucha, niż myśleliśmy, to na drugi oes zmienimy ogumienie na szutrowe - zapowiada.

Zawodnik przyznaje również, że on i Krzysztof Biegun wciąż uczą się nowego samochodu, który - jak mówi - "ma ogromny potencjał": Liczę, że wykorzystamy go w jak największym stopniu.

Dwa odcinki specjalne o łącznej długości prawie 173 kilometrów rozegrane zostaną na terenie poligonu w Nowej Dębie.

Na podstawie materiałów prasowych.

(e)

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport