Arsenal lepszy od Bayernu Monachium. Jedną z bramek zdobył Lewandowski

Środa, 19 lipca 2017 (16:49)

​W spotkaniu rozgrywanym w ramach towarzyskiego Turnieju Mistrzów, Arsenal pokonał po serii rzutów karnych Bayern Monachium 3:2. W regulaminowym czasie padł remis 1:1, a bramkę z jedenastu metrów zdobył Robert Lewandowski.

W przerwie między sezonami, najlepsze drużyny świata biorą udział w towarzyskich turniejach poza Europą. W Chinach, obok Milanu i Borussii Dortmund (obie te ekipy grały ze sobą w poniedziałek. Dortmundczycy wygrali 3:1), w imprezie uczestniczą Bayern Monachium i Arsenal.

Na wypełnionym niemal do ostatniego miejsca stadionie w Szanghaju, kibice spodziewali się wielkiego widowiska, ale gołym okiem było widać że monachijczycy i londyńczycy grali na "pół gwizdka". Nie był to poziom do jakiego przyzwyczaili nas Lewandowski, Mueller, Ribery czy Oezil, Welbeck i Ramsey. Raziła przede wszystkim duża liczba strat i niedokładnych podań.

Pierwszy gol padł w 9. minucie: Mohamed Elneny w niegroźnej sytuacji sfaulował Juana Bernata i sędzia słusznie podyktował rzut karny. Do "jedenastki" podszedł Robert Lewandowski i mocnym strzałem w prawy róg pokonał Petra Cecha. Warto zwrócić uwagę, że Polak wykonał jedenastkę inaczej niż zwykle - na jedno, a nie na dwa tempa.

Do wyrównania doszło w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Fatalny błąd w środku pola Renato Sanchesa wykorzystuje Aaron Ramsey, który podał do Alexa Iwobiego, a ten nie strzałem głową pokonał bramkarza Bayernu, Christiana Fruechtla.

O wszystkim musiał zadecydować konkurs rzutów karnych, które lepiej wykonywali piłkarze Arsenalu. Warto zaznaczyć, że w barwach "Kanonierów" zagrał Krystian Bielik. Polak popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami - w 18. minucie wygarnął piłkę spod nóg Franka Riberiego.

W sobotę piłkarze Bayernu Monachium zagrają w Shenzhen z Milanem, a następnie udadzą się do Singapuru, gdzie zmierzą się z Chelsea i Interem Madiolan. 

(ph)

Artykuł pochodzi z kategorii: Sport

Jan Kałucki