Aleksandra Lisowska podczas startu w Walencji pobiła 22-letni rekord Polski w maratonie kobiet. 42 kilometry i 195 metrów przebiegła w 2 godziny 25 minut i 52 sekundy. Wywalczyła tym samym olimpijską kwalifikację. Jak powiedziała Marcinowi Kargolowi z redakcji sportowej RMF FM, w Paryżu zamierza walczyć o czołową ósemkę.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Aleksandra Lisowska: Jestem silną kobietą, potrafię walczyć

Dotychczasowy rekord Polski - 2:26:08 - został ustanowiony w 2001 roku podczas maratonu w Chicago przez Małgorzatę Sobańską. Od tamtej pory pozostawał wynikiem nieosiągalnym do czasu pojawienia się na biegowych trasach Aleksandry Lisowskiej. 32-letnia biegaczka zdołała wyrównać ten rekord podczas mistrzostw Polski w maratonie w Dębnie.

Gdybym wiedziała, że biegnę na rekord Polski, to przyspieszyłabym wcześniej. Ale to też było dla mnie motywacją, bo pokazało mi, że granica 2 godzin i 26 minut jest w moim zasięgu. Dlatego teraz do Walencji jechałam z nastawieniem pobicia rekordu. Ogłosiłam nawet w mediach społecznościowych, że będę walczyć o ten właśnie cel - powiedziała Lisowska.

Biegaczka zaznaczyła, że nie brała pod uwagę tego, że wróci do kraju bez nowego rekordu. Jak powiedziała, ciężko pracowała w tym roku i pojechała do Hiszpanii świetnie przygotowana. Na trasie biegu z kolei uniknęła tzw. maratońskiej ściany. Zmagała się z bólem, który pojawił się na 38. kilometrze.

Wiedziałam jednak, że przygotowania do tego biegu były znacznie cięższe niż sam bieg, więc żaden ból nie stanie na przeszkodzie w osiągnięciu mojego celu. Czułam się jednak gorzej niż podczas mistrzostw Europy w Monachium [tam Lisowska zdobyła złoty medal - red.], co też pokazało, że tych 11 miesięcy było naprawdę trudne i organizm domagał się ode mnie regeneracji i odpoczynku - podkreśla rekordzistka Polski.

Teraz celem Lisowskiej będą igrzyska olimpijskie w Paryżu. Jest pełna nadziei, bo jak podkreśla, do Monachium na mistrzostwa Europy też nie leciała jako faworytka, miała dopiero ósmy czas, a jednak okazała się najlepszą Europejką. Trasa maratonu w Paryżu na pewno będzie trudna, bardzo techniczna, z dużą ilością wzniesień. Przeszkadzać może też wysoka temperatura.

I na takiej trasie na pewno mam jeszcze większe szanse niż w takim szybkim biegu jak w Walencji. Na pewno pojadę do Paryża walczyć o pierwszą ósemkę. Jestem silną kobietą, potrafię walczyć - podkreśla Aleksandra Lisowska.

Aleksandra Lisowska, rocznik 1992, Mistrzyni Polski w półmaratonie, dwukrotna mistrzyni Polski w maratonie, złota medalistka mistrzostw Europy w Monachium w 2022 roku, nowa rekordzistka Polski w maratonie (jej wynik to 2 godziny 25 minut i 52 sekundy).