Fani Toma Waitsa krytykują Adele. "Hello" ich zdaniem to kopia

Wtorek, 3 listopada 2015 (20:05)

Najnowszy przebój Adele "Hello" to kopia piosenki Toma Waitsa "Martha" z 1973 roku - tak twierdzi część internautów. Ich zdaniem tekst utworu Adele bardzo nawiązuje do piosenki Waitsa.

"Martha", nagrana przez Waitsa w 1973 roku, to piosenka w której Tom Waits dzwoni do swojej byłej kochanki i prosi o spotkanie. W swoim najnowszym utworze Adele również śpiewa, że dzwoni do kogoś po latach i chce się znów z zobaczyć z tą osobą.

Piosenkarka nie odniosła się na razie do tych zastrzeżeń internautów. W wywiadzie, którego udzieliła kilka dni temu, stwierdziła jedynie, że "Hello" nie dotyczy jednej osoby, ale ponownego spotkania z przyjaciółmi, były chłopakami, fanami. Producent najnowszej płyty Adele przyznał, że m.in. Tom Waits stanowił dla niej inspirację.

"Hello" Adele, które jest na szczytach wielu list przebojów, nieoczekiwanie zainspirowało natomiast sir Davida Attenborough, znanego autora filmów przyrodniczych. Za namową dziennikarza radiowego stworzył on narrację do początku teledysku Adele. Oto rok 2015. Spójrzcie, jak znana gwiazda pop jedzie brudną drogą w starym Mini Morrisie, pieniądze z pewnością jej nie zmieniły. Mierząc się z silnym wiatrem i siłą oczekiwań, jest przekonana, że teraz jest pora, by uderzyć. Tak jak wszystkie gwiazdy musi polować, by przetrwać. Jest jednak problem - sygnał jest słaby, a ona nie zmieniła telefonu od 1999. Hashtag - telefon z klapką - relacjonuje przejętym głosem sir David Attenborough.

Najnowszy przebój Adele ma taki sam tytuł, jak jeden z hitów lat 80. "Hello" Lionela Ritchiego. W internecie natychmiast pojawiła się film łączący teledyski do obu piosenek, a sam Lionel Ritchie na swoim koncie na Instagramie napisał: "Hello, Adele, czy to do mnie dzwonisz?".

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Rozrywka