Sprawa dotyczy 4,5 miliona złotych pomocy popowodziowej, która trafiła do trzech podmiotów z jednej okolicy, choć cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Co więcej, firmy te miały być powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO Anna Konieczyńską.
Myśmy działali bardzo szybko i w momencie, kiedy pojawiła się informacja, Konieczyńska został zawieszona. Została wykluczona orzeczeniem sądu koleżeńskiego – powiedział Jaros. Dodał, że była wiceprezes KARR nie odwołuje się od decyzji. Poszła po rozum do głowy, teraz ma inne problemy – podkreślił wiceminister rozwoju i technologii.
Rozliczenie pomocy
Przed nami audyt z rozliczeniem wszystkich przedsiębiorstw – powiedział polityk i dodał, że wnioski personalne z audytu w KARR zostały skierowane do CBA i do prokuratury.
Na pytanie Piotra Salaka, czy uda się odzyskać te środki Jaros podkreślił, że pieniądze te nie będą stracone. Każdy z beneficjentów, który otrzymał środki, jeżeli te środki nie zostaną dobrze rozliczone, będzie musiał je oddać wraz z odsetkami. Niech się zastanowią ci, którzy wzięli te środki i niech zbierają już na odsetki - zaznaczył Jaros.
Amerykańskie bazy
Od kilku dni w Polsce przebywa amerykańska delegacja. Celem jest przegląd potencjalnych lokalizacji na stałe bazy wojskowe. Amerykanie rozmawiają ze stroną polską o potencjalnych lokalizacjach dla baz.
Jest duża szansa, że to będzie Wrocław. Bardzo byśmy chcieli. Jesteśmy na Dolnym Śląsku otwarci na amerykańskich żołnierzy – powiedział pochodzący z Wrocławia Jaros.
Wiceminister rozwoju i technologii przyznał, że Dolny Śląsk posiada niezbędną infrastrukturę. Poczekajmy na decyzję i rozstrzygnięcia w tej kwestii – dodał.
