Mamy do czynienia z nową jakością. Na Polskę spadł pocisk uzbrojony. Drony, które zaatakowały Polskę we wrześniu, nie były uzbrojone - zauważył w Porannej rozmowie w RMF FM wiceszef MON Paweł Zalewski, komentując wczorajsze naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej.
Im więcej Rosja ma problemów na Ukrainie - a te problemy ma także dlatego, że Zachód, w tym Polska, skutecznie pomaga - będzie chciała osłabić zdolność Zachodu do tego pomagania, podważając zaufanie do polityki władz, które to czynią - ostrzegał gość Tomasza Terlikowskiego.
„To jest do naprawienia”. Zalewski o alercie RCB, którego nie było
Odnosząc się do dyskusji związanej z faktem, że po uruchomieniu syren na Lubelszczyźnie nie rozesłano alertu RCB, Zalewski kilkakrotnie powtórzył, że sposoby informowania obywateli w takich sytuacjach muszą być usprawnione.
System powiadamiania ludności musi być lepiej sprzężony z Centrum Obrony Powietrznej. Te informacje muszą być precyzyjniejsze, chociaż nie zawsze one są precyzyjne - przyznał wiceszef MON. Dobrze, że skupiamy się na bardzo ważnej luce, związanej z informowaniem obywateli. To jest absolutnie do naprawienia - zapewniał.
„Rosjanie chcą sparaliżować życie na wschodzie”
Paweł Zalewski ocenił w RMF FM, że Rosja usiłuje narzucić Polsce życie w warunkach wojny, choć nasz kraj jej nie prowadzi.
Rosjanom chodzi o to, by wprowadzić taki mechanizm, że każdy atak na Ukrainę powoduje zadziałanie systemów alarmowych w Polsce - przekonywał wiceminister obrony.
Rosjanie chcą sparaliżować życie na wschodzie Polski. Chcą doprowadzić do sytuacji, w której ludzie będą żyli w strachu, będą się obawiali powtarzania tego typu sytuacji. To ma swoje konsekwencje dla kapitału, który tam nie będzie inwestował. Dla gospodarki, dla wszystkich elementów życia społecznego - wyliczał Zalewski. Jego zdaniem trzeba w racjonalny sposób pogodzić kwestie bezpieczeństwa z lepszym informowaniem obywateli i skuteczniejszą obroną powietrzną.
To, co się wczoraj wydarzyło, będzie wymagało przewartościowania naszego podejścia do tego, co się dzieje - stwierdzi enigmatycznie wiceszef MON pytany o to, czy po wczorajszym incydencie polskie wojsko powinno zmienić strategię działań w sytuacji, gdy rosyjskie rakiety nadlatują w kierunku Polski i np. zestrzeliwać je jeszcze nad terytorium Ukrainy.
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF FM, subskrybuj nasz kanał na YouTube.
