Karol Nawrocki przyjmie zaproszenie Donalda Trumpa do Rady Pokoju?
Prezydent Karol Nawrocki został zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju dla Strefy Gazy. W gronie zaproszonych jest też wielu liderów z całego świata oraz... Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka. Czy Karol Nawrocki przyjmie zaproszenie?
To są postaci dla nas z wiadomych względów… No, nie uznajemy funkcjonowania w takiej formule Łukaszenki, a z drugiej wiemy, że Putin jest agresorem, ale to strona amerykańska decyduje o składzie. Jak wiemy, rada ma mieć prawie 60 uczestników. Podchodzimy do tego spokojnie. Oczywiście jest to wyróżnienie, że z ponad 200 krajów akurat Polska jest zapraszana, ale z drugiej ta sytuacja niesie ze sobą ryzyko (…). Sejm musiałby się tu wypowiedzieć, w oczywisty sposób konieczna jest tu współpraca.
Przydacz: Nie mamy jeszcze odpowiedzi z Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Wystosowaliśmy pismo do MSZ z prośbą o opinię w tej sprawie. Od wczoraj jeszcze nie mamy odpowiedzi (...), choć czas jest tutaj kluczowy, bo jak wiemy, Amerykanie także i tutaj, w Davos - czyli przez najbliższe trzy dni - chcą o tym dyskutować, więc liczymy, że prace w rządzie, prace eksperckie, opiniodawcze, nieco przyspieszą (…). Mam nadzieję, że rząd podejdzie do tego odpowiedzialnie, a nie w duchu niesnasek, bo sprawa jest poważna - powiedział szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Marcin Przydacz wspomniał, że zaproszony został też premier Wielkiej Brytanii, który jeszcze nie wydał opinii.
Zaproszony został też prezydent Turcji, który nie zdecydował i kilkudziesięciu innych partnerów, premier Kanady. Polskie media skupiają się na tych najbardziej niechcianych postaciach. Rozumiem, takie prawo mediów, natomiast trzeba też powiedzieć, że są tam inni, ważni dla Polski sojusznicy - stwierdził prezydencki minister.
Nawrocki dostał zaproszenie od Trumpa na trzy lata
Zaproszenie dla liderów państw sojuszniczych, w tym też dla Polski, ma opiewać na trzy lata, czyli akurat tyle, ile upłynie do końca kadencji Donalda Trumpa. Trzy lata to jest bardzo dużo w polityce międzynarodowej. Nie wiemy, kto będzie nowym prezydentem USA, czy to będzie ktoś z kręgów Donalda Trumpa (…). Jest też kwestia partycypacji finansowej - powiedział gość Porannej Rozmowy w RMF FM.
Tomasz Terlikowski przypomniał, że to tylko dla stałych członków rady.
Liderzy, także i prezydent Karol Nawrocki, są zaproszeni do współpracy na trzy lata, ale - jak to przy biznesowym podejściu prezydenta Donalda Trumpa – można sobie zagwarantować dłuższą kadencję m. in. przez partycypację finansową. Mówi się o dość pokaźnych sumach: o miliardzie dolarów. Są też pewnie i tacy politycy, wtórzy będą gotowi do takiej wpłaty - powiedział Marcin Przydacz.
Tomasz Terlikowski zapytał swojego gościa również o to, czy Polska mogłaby wysłać żołnierzy do Strefy Gazy.
Oczywiście decyzje w tej sprawie z jednej strony finalnie podejmuje zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, ale jak wiemy, dzieje się to także w porozumieniu ze stroną rządową, z Ministerstwem Obrony Narodowej. Takich decyzji dzisiaj nie ma i nie ma też takich twardych oczekiwań ze strony amerykańskiej, natomiast nie można wykluczyć, że w przyszłości ta dyskusja w tym kierunku się potoczy - poinformował Marcin Przydacz, dodając, że formalnie zaproszenie do Rady Pokoju nie równa się z obowiązkiem partycypacji wojskowej.
Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.