Z trzeciego do drugiego zmniejszył się stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach. Nie oznacza to jednak poprawy warunków do turystyki. Wciąż jest niebezpiecznie i odradzamy wychodzenie w wyższe partie gór - mówi ratownik dyżurny TOPR Robert Kidoń.

REKLAMA

Warunki nadal są trudne. Przede wszystkim brak widoczności ogranicza możliwość poruszania się w górach, w niższych partiach jest mgła - ostrzega Robert Kidoń.

Powyżej 1500 m n.p.m. wieje silny wiatr, który przenosi znaczne ilości śniegu. W okolicach grani, w żlebach i pod ścianami skalnymi mogą tworzyć się depozyty nawianego śniegu, tworzące realne zagrożenie lawinowe.